Stało się: agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła jednocześnie ratingi dziewięciu krajów strefy euro, w tym Francji i Austrii i Włoch. Dwa pierwsze z tych krajów miały dotychczas ratingi AAA. Eksperci nie mają złudzeń – Europa wchodzi tym samym w nową fazę kryzysu. Oznaczającą obniżenie wartości wspólnej waluty, kłopoty ze spłatą olbrzymich długów, konieczność cięć budżetowych a nawet recesję.
Publikacja: 14 stycznia 2012, 00:34 Aktualizacja: 14 stycznia 2012, 13:08
Rating Francji, Austrii (oba kraje mają teraz AA+), Malty (A-), Słowacji (A) i Słowenii (A+) został obniżony o jeden poziom; do obniżenia ratingu o dwa stopnie doszło z kolei w przypadku Portugalii (do BB), Włoch (BBB+), Hiszpanii (A) i Cypru (BB+).
To cios krajów strefy euro i ich zdolności do walki z kryzysem - ocenia agencja AP.
Dobre perspektywy mają tylko Niemcy i Słowacy
S&P zaznaczył jednocześnie, że spośród 16 rozpatrywanych krajów wszystkie - poza Niemcami i Słowacją - mają negatywne pespektywy, co oznacza, że w tym roku i w roku 2013 można spodziewać się kolejnych obniżek ratingów. Prawdopodobieństwo takich obniżek oceniono na "jeden do trzech".
S&P zaznacza – Europa podejmuje niewystarczające działania aby wyjść z kryzysu
"Dzisiejsze decyzje są spowodowane przede wszystkim naszą oceną, że polityczne inicjatywy podjęte w ostatnich tygodniach przez europejskich decydentów mogą okazać się niewystarczające, żeby w pełni załagodzić napięcie utrzymujące się w strefie euro" - poinformowała w oświadczeniu amerykańska agencja.
Wśród krajów, które mają negatywną perspektywę, znalazły się m.in. Finlandia, Holandia i Luksemburg z obecnie maksymalną notą AAA.
Niemcy podejmują wyzwanie
Niemieckie ministerstwo finansów wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że strefa euro ustabilizuje swoje finanse i "odzyska zaufanie rynków". "Nie można kwestionować naszej woli uzdrowienia finansów publicznych i naszych wysiłków na rzecz przezwyciężenia kryzysu zadłużenia w strefie euro" - głosi komunikat.
1: Ewiak Ryszard z IP: 78.8.5.* (2012-01-14 09:12)
Nie jestem tym zaskoczony. Jakie będą dalekosiężne skutki tego kryzysu? Jakie wnioski można wyciągnąć z analizy biblijnej? Pewna starożytna wizja mówi: "I powróci [król północy = Rosja] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [ateizm państwowy], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem [oznacza to finansowe i geopolityczne trzęsienie ziemi, rozpad nie tylko strefy euro, ale też UE i NATO. Końcowym rezultatem będą bazy rosyjskie w wielu krajach dawnego bloku wschodniego], i wkroczy na południe [Gruzja], ale nie będzie jak wcześniej [1921], lub jak później [2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Zachód] i będzie utrapiony i zawróci" (Daniela11:28-30a, przekład dosłowny). Mojżesz pisał: "I okręty od strony Kittim [US Navy] i upokorzą Aszszura [Rosję] i upokorzą Ebera [pozostałych przeciwników, w tym Iran i Chiny] i również to [na] zawsze będzie zniszczone" (Liczb 24:24, przekład dosłowny). Ta flota po odpaleniu głowic, nie powróci do domu. Rosjanie zdołają także użyć "wielkiego miecza" - broni jądrowej (Apokalipsa 6:4). To będzie wzajemna rzeź. Nie będzie to jednak koniec świata, lecz jak stwierdził Jezus: "początek bólów porodowych" (Mateusza 24:7,8). Wszystkie szczegóły tej wizji (nawiązujące do wielu wojen) wypełniają się od czasów starożytnej Persji w sposób spektakularny i w porządku chronologicznym. O powrocie Rosji i o tym, co będzie potem, mówię od roku 1998. Wtedy nic nie wskazywało na taki scenariusz. Rosja była wtedy na kolanach.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.








