Zdaniem Milesa zagrożenie wynikające z kryzysu w regionie euro zwiększa także niepewność w sprawie perspektyw brytyjskiej gospodarki. “Sądzę, że nie ma pewności co do tego, że wszyscy obecni członkowie strefy euro nadal w niej pozostaną” – mówil Miles w wywiadzie dla telewizji ITV, na który powołuje się agencja Bloomberg.

W przypadku samej Wielkiej Brytanii “powrót do normalnego tempa wzrostu gospodarczego będzie procesem stopniowym, które zajmie dwa lata. Ale jest tak wiele ryzyka, że można być posądzonym o zbytni optymizm, albo o daleko idący pesymizm” – argumentował Miles.

Bank Anglii, który w październiku ponownie przystąpił do wykupywania obligacji, obciął w tym miesiącu prognozy wzrostu na 2012 rok przeszło o połowę. Chociaż brytyjskie PKB wzrosło w trzecim kwartale o 0,5 proc. zdaniem BOE faktyczne tempo rozwoju gospodarki najpewniej jest znacznie niższe.

“Właściwie nie wiadomo, co wydarzy się za tydzień, nie mówiąc już o perspektywie trzech czy sześciu miesięcy” – mówił decydent z Banku Anglii w dniu, kiedy po raz pierwszy od dziesięcioleci Niemcom nie udało się sprzedać wszystkich zaoferowanych obligacji rządowych. 

“Nie będę zaskoczony, jeśli ktoś opuści strefę euro” – wtórował Trevor Greetham, szef alokacji aktywów w Fidelity Worldwide Investment, jednego z funduszy inwestycyjnych w Londynie.