Nie, takiego obowiązku nie ma. Umowę o zastaw rejestrowy zawierają dwie strony: zastawca oraz zastawnik. Zastawcą jest ten, kto ma prawo rozporządzać umową zastawu, a zastawnikiem jest wierzyciel, który w ten sposób zabezpiecza wierzytelności. Umowa zawierana jest na piśmie pod rygorem nieważności. Oprócz tego należy dokonać również wpisu do rejestru zastawów. Wniosek o wpis może złożyć zastawca albo zastawnik w ciągu miesiąca od daty zawarcia umowy zastawniczej, ponieważ wniosek złożony później zostanie odrzucony.

Praktyka stosowania przepisów pokazuje, że dotychczasowe rozwiązania o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów wymagają zmian. Dotychczasowe przepisy zostały uchwalone 1 grudnia 1996 r. i po dziesięciu latach funkcjonowania banki coraz częściej odchodzą od stosowania zastawu rejestrowego, ponieważ procedura związana z rejestracją zastawu jest w Polsce bardzo skomplikowana i kosztowna.

Zastaw rejestrowy zabezpiecza wierzytelność pieniężną, wyrażoną w pieniądzu polskim lub w walucie obcej. Może nawet zabezpieczyć wierzytelność przyszłą lub warunkową, ale tylko do określonej w umowie zastawniczej najwyższej sumy zabezpieczenia. Natomiast nie można go ustanowić na statkach morskich wpisanych do rejestru okrętowego. Od dawna sektor bankowy postulował wprowadzenie uproszczeń w zakresie procedury rejestrowej, a także wprowadzenie rozwiązań, które usprawnią dostęp do informacji o zastawie rejestrowym z wykorzystaniem elektronicznych instrumentów. Projektowana ustawa spełnia wszystkie standardy.

Należy liczyć więc na to, że nowy Sejm powróci do przygotowanego wcześniej przy udziale środowiska bankowego projektu nowelizacji ustawy z 1996 roku i sprawnie przeprowadzi go przez cały proces legislacyjny. Niestety, nie udało się tego przeprowadzić w Sejmie, którego kadencja dobiegła końca. Zgodnie z tymi przepisami, nie tylko sektor bankowy, lecz również pozostali przedsiębiorcy mogliby korzystać z rejestru bankowego przy zabezpieczaniu swoich roszczeń.

Proponowane rozwiązania są bardziej korzystne od obecnych rozwiązań, ponieważ procedury rejestracyjne będą prostsze i droga elektronicznego dostępu do informacji zawartych w rejestrze umożliwi bardziej efektywne korzystanie z tego systemu. Przede wszystkim chodzi o zakres kognicji sądu rejestrowego. Teraz bada on całość dokumentacji łącznie ze statutem banku i zezwoleniem na prowadzenie działalności przez bank, co podraża koszty procedury. Natomiast przepisy zawarte w projekcie wyeliminowały potrzebę wykonywania tych czynności.

JERZY BAŃKA

radca prawny, dyrektor Związku Banków Polskich