W piątkowym expose Tuska padła deklaracja podwyższenia podatku od wydobycia surowców, w której wymienił miedź i srebro.

Po zapowiedziach premiera kurs KGHM zanotował w piątek największe spadki na warszawskiej giełdzie. Analitycy oceniają, że zapowiedziane przez premiera zwiększenie podatku od miedzi i srebra jest negatywne dla KGHM, bo może wpłynąć na poziom wolnej gotówki w spółce, a więc - potencjalnie - także na jej plany akwizycyjne.

"Jedno zdanie spowodowało wyparowanie prawie 4 mld złotych" - podkreślił rzecznik klubu SLD Dariusz Joński. Zwrócił uwagę, że na giełdzie o 14 proc. spadła wartość akcji KGHM.

Ryszard Zbrzyzny (SLD) zaznaczył, że Skarb Państwa utracił ok. 1,5 mld złotych wartości firmy. "To jest skala nieodpowiedzialności w wypowidaniu się na temat warunków funkcjonowania polskiej gospodarki" - dodał.

"Premier Donald Tusk od kilku lat traktuje polską miedź jako swoisty bankomat, z którego można wyciągąć każdą kowtę, w każdej chwili" - ocenił Zbrzyzny. Jego zdaniem zapowiedź wprowadzenia qusi-podatku na produkcję miedzi i srebra grozi zapaścią finansową tej firmy i utratą wielu miejsc pracy. Jak dodał, powinna się tym zająć komisja Skarbu Państwa, bo "jest problem".