Co miesiąc te instytucje publikują Indeks Dostępności Kredytowej. W październiku wyniósł on 115,46 pkt. W stosunku do września wzrósł o 0,13 pkt (0,11 proc.).

To oznacza, że obliczana na potrzeby indeksu zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny o zarobkach równych dwukrotności średniej pensji wg GUS poszła w górę z 438,8 tys. zł do 440,2 tys. zł.

Według analityków przygotowujących indeks spowolnienie dynamiki jego wzrostu ma kilka przyczyn. Po pierwsze, banki przygotowują się do wejścia w życie drugiej części rekomendacji S, która ograniczy zdolność kredytową osób zadłużających się na dłużej niż 25 lat. Po drugie, ograniczają one akcję kredytową ze względu na niepewną sytuację gospodarczą strefy euro.

Indeks dostępności kredytowej jest liczony na podstawie uśrednionych ofert 11 banków z rynkowej czołówki pod względem sprzedaży kredytów i danych GUS. Na jego poziom mają wpływ trzy czynniki: maksymalne możliwe LTV (stosunek kwoty kredytu do wartości zabezpieczającej go nieruchomości), bankowa marża i maksymalna zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny zarabiającej dwukrotność średniej krajowej. Indeks uwzględnia więc zachowanie banków i zmianę zarobków Polaków.