Tak wynika z badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych za II kwartał 2011 roku. Branża handlowa najlepiej radzi sobie z zaległymi zobowiązaniami. 25,4% firm nie ma problemu z uzyskaniem zapłaty lub problem ten się zmniejsza, a zdecydowana większość faktur, bo aż 64,3%, jest regulowana w ciągu 3 miesięcy od wystawienia. Przeciętny czas oczekiwania na zapłatę wynosi 3,3 miesiąca, podczas gdy średnia dla gospodarki to 4 miesiące. Dla 70% przedsiębiorstw handlowych nie stanowi to zbyt wielkiego obciążenia finansowego. Koszty nieterminowych należności pochłaniają z reguły nie więcej niż jedną dziesiątą budżetu firmy.

O tym, że branża handlowa ma się nie najgorzej, świadczy również niski odsetek upadłości w tym sektorze. Według raportu „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce” opracowanego przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych, w pierwszym półroczu 2011 roku odnotowano zaledwie 3,10% upadłości wśród firm prowadzących działalność handlową.

Z kolei raport Coface na temat upadłości firm w Polsce pokazuje, że bankrutują przeważnie małe przedsiębiorstwa handlowe. W porównaniu do dużych sieciówek mają one większe problemy z utrzymaniem się na rynku i ich byt w większym stopniu zależy od rzetelności kontrahentów.

Aby uniknąć bankructwa, wielu małych przedsiębiorców decyduje się na franczyzę. Prowadzenie biznesu pod logo znanej marki i sprawdzone schematy działania gwarantują im bezpieczeństwo. Ryzyko bankructwa sieci handlowej to rzadkość. Według analityków, do końca roku liczba sieci handlowych wzrośnie. 

Również jeśli chodzi o przyszłą sytuację finansową – optymizm nie opuszcza branży handlowej. Jak pokazuje badanie „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, 38,9% przedsiębiorstw z tego sektora przewiduje, że w najbliższej przyszłości ich sytuacja ulegnie poprawie a 51,6% spodziewa się, że nie ulegnie ona zmianie.