Codziennie na polskim niebie odbywa się od 1300 do 2100 lotów, a z naszych lotnisk korzysta 300 – 600 samolotów.

– Nigdy wcześniej nie latało ich aż tyle. Nawet w rekordowym 2008 roku było ich o 5 proc. mniej – mówi Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy agencji.

Przyloty i odloty z polskich lotnisk to 5 tys. operacji tygodniowo, a 8 tys. to tranzyty. I to ich liczba rośnie najbardziej dynamicznie. Od stycznia do końca sierpnia nad Polską przeleciało o ponad 12 proc. więcej maszyn niż w 2008 r. i o ponad 15 proc. więcej niż rok temu. Hlebowicz nie podaje wyników finansowych agencji. Jednak biorąc pod uwagę to, że za przelot w polskiej przestrzeni powietrznej agencja pobiera 37,8 euro, to można wyliczyć, że zarabia na tranzycie ok. 190 tys. euro tygodniowo, co w 2011 r. przełożyło się już na 9,5 mln euro przychodów. Pieniądze idą na pokrycie kosztów utrzymania infrastruktury lotniczej i nowe inwestycje. Przykładowo do czerwca 2012 r. spółka wyda 14,7 mln zł mln zł na nowy budynek ośrodka kontroli ruchu w Rzeszowie. PAŻP planuje też inwestycje w Łodzi i w Poznaniu.

Eksperci twierdzą, że historyczny rekord to w dużej mierze efekt niskich opłat nawigacyjnych, które PAŻP pobiera od przewoźników. Tzw. trasowa opłata nawigacyjna jest jedną z najniższych w Europie: średnia na naszym kontynencie wynosi 51,32 euro.

Powodów do narzekań nie mają także krajowe porty. Ze wstępnych danych Lotniska Chopina w Warszawie wynika, że przez osiem miesięcy 2011 r. obsłużyło ono 6,25 mln pasażerów – o 6,8 proc. więcej niż w zeszłym roku. Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Lotniska Chopina, wskazuje na bardzo wysokie wzrosty zwłaszcza w ruchu krajowym. W tym roku lotnisko obsłużyło w tym segmencie 694 tys. osób – o 19,5 proc. więcej niż rok temu. Liczba pasażerów w ruchu międzynarodowym wzrosła o 5,4 proc., do 5,56 mln pasażerów.