Duży wpływ na taki wzrost mają rosnące koszty wyprawki szkolnej, głównie podręczników. Jak wynika z szacunków „DGP”, potrzeba na nią od 400 do 1000 zł. W dużym stopniu przyczyniła się do tego podwyżka VAT. Na ubrania wzrósł tylko o 1 proc., na podręczniki zwiększył się z zera do 5 proc.

– Tegoroczna podwyżka VAT na książki i zmiana podstawy programowej spowodowała nawet 10-procentowy wzrost cen podręczników – mówi Tomasz Maj, dyrektor ecommerce z Grupy Nokaut. Według ich wyliczeń średnia cena wyprawki może wynieść 659 zł.

Na zakupie podręczników wydatki na dziecko się nie kończą. Dochodzą obowiązkowe ubezpieczenia, opłaty za komitet rodzicielski, czesne, gdyż rośnie liczba dzieci w prywatnych placówkach. Rodzice muszą kupić odzież i obuwie, lekarstwa oraz wyżywienie, te towary również są droższe. W zeszłym roku ceny żywności wzrosły o ok. 3 proc. Ten rok, jak prognozuje Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności, przyniesie podwyżki na poziomie 6 proc.

Co ważne – wydatki na dziecko nie idą w parze z dochodem w gospodarstwie domowym. CBOS wskazuje, że w domach, gdzie dochód na osobę sięga do 500 zł, wydatki na dziecko w wieku szkolnym wynoszą średnio 605 zł. To tylko o 123 zł mniej niż w domach, gdzie dochód na osobę przekracza 1 tys. zł.