Przybywa kierowców tirów, którym Generalny Inspektorat Transportu Drogowego wystawił wyższe mandaty, niż przewiduje ustawa. Za przejazd bez wniesienia stosownej opłaty drogą, na której obowiązuje system e-myta, zamiast 3 tys. złotych kary mają płacić kilkakrotnie więcej.
Publikacja: 1 września 2011, 03:00 Aktualizacja: 1 września 2011, 11:00
GITD i GDDKiA twierdzą, że mają prawo do naliczania mandatów za każdym razem, gdy auto mija bramownicę. Prawnicy podważają taką interpretację.
Kilka dni temu na jednej z dróg w woj. zachodniopomorskim inspektorzy zatrzymali tira, którego kierowca zapomniał doładować urządzenie viaBOX, które automatycznie nalicza opłaty za przejechanie konkretnego odcinka drogi. Gdy kierowca pogodził się z utratą 3 tys. zł, jakie przewiduje w takim wypadku ustawa o transporcie drogowym i drogach publicznych, usłyszał, że kara będzie znacznie surowsza i wyniesie 9 tys. zł. Okazało się, że na odcinku nieco ponad 20 kilometrów kierowca minął aż trzy bramownice i system automatycznie naliczył potrójną karę.
Kierowców, których dotknął podobny problem, jest coraz więcej. Potwierdzają to kancelarie prawnicze – niektóre z nich prowadzą już po kilkanaście tego typu spraw. – Tylko w tym tygodniu sporządziliśmy trzy wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy do GITD – mówi Jadwiga Dudzik z kancelarii prawnej Viggen.
Zdaniem prawników przepisy o nakładaniu kar za przejazd drogą krajową bez uiszczenia opłaty są niejednoznaczne. W ustawie o drogach publicznych mowa jest o karze 3 tys. zł za przejazd drogą krajową bez doładowania konta. Nie ma jednak wzmianki o bramownicach. Dlatego pojawiły się wątpliwości, czy kara powinna być jednorazowa, czy nakładana za każdą przekroczoną bramownicę z osobna.
Wykonawca systemu, firma Kapsch, tłumaczy, że odpowiada tylko za działanie bramownic i viaBOX-ów. – Jeśli nastąpiło podejrzenie popełnienia wykroczenia, informację przekazujemy do odpowiednich służb kontrolnych – tłumaczy Dorota Prochowicz, rzecznik viaTOLL.
Rzecznik ITD Alvin Gajadhur nie pozostawia jednak wątpliwości. – Kara nakładana jest za każdą bramownicę z osobna. Jeśli wszystko działa, kierowca dostaje z urządzenia sygnał o wyczerpaniu środków na koncie i nie powinien dalej jechać bez uiszczenia opłaty – mówi.
Funkcjonowanie systemu bramownic po dwóch miesiącach wciąż pozostawia wiele do życzenia. Najpierw mieszkańcy kilku miejscowości, m.in. Olkusza i Tarnowa Podgórnego, skarżyli się na hałaśliwe agregaty ustawione przy bramownicach (jeden z nich, przy trasie S8, pod koniec lipca padł łupem złodziei). Z kolei we wtorek Radio RMF poinformowało o bramownicach naliczających kierowcom nawet poczwórne opłaty za jeden przejazd. Ze wstępnych wyjaśnień Kapscha, które wczoraj wieczorem miały trafić do GDDKiA, wynika, że to błąd systemu, a straty kierowców są tylko wirtualne.
1: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-09-01 08:36)
Straty kierowców według GDDKiA niby są wirtualne, ale zyski GDDKiA za kary są rzeczywiste.
2: biurokrata z IP: 158.66.1.* (2011-09-01 11:00)
Może autor artykułu za kilka miesięcy zrozumie, że nie ma Generalnego Inspektora, a jest Główny Inspektor, który nakłada kary w drodze decyzji administracyjnych - a nie mandatów karnych i że ustawa nie przewidziała ograniczenia kary za nie uiszczenie opłaty (firmy transportowe mają ograniczenie przy kontroli na drodze do 15 tysięcy), a ile zapłaci kierowca za przejechanie np. 30 bramek? - 90 tysięcy :)
3: robert z IP: 77.65.84.* (2011-09-01 14:11)
@obserwator. Wystarczy zadzwonić na infolinię i się przekonać - zapytać (realne obciążenia). Nie wiem czemu wszyscy tak pomstują na Viatoll. Przecież to naturalne, że mogą powstać jakieś przejściowe utrudnienia. System działa dopiero od lipca.
4: krajan z IP: 89.76.150.* (2011-09-01 23:01)
w sumie z jednej strony racja, ani na Słowacji, ani w Niemczech nie poszło to lepiej...
a co do kar - każdy wie jakie były przewidziane i jak funkcjonuje system, jak miniemy trzy fotoradary zbyt szybko to też płacimy trzy razy
5: Andrzej STAWSKI - kierowca z IP: 89.74.10.* (2011-09-02 17:05)
Ja proponuje pójść dalej, ponieważ firma Kapsh dała ciała i budżet nie wydrze kierowcom/przedsiebiorcom tej kasy jak była planowana, należy jeszcze udrastycznić kary i tak : pierwsza bramka 3000,oo , druga bramka 3000,oo do poregi drugiej (3000 x 3000) trzecia bramka 3000,00 do potegi trzeciej (3000 x 3000 x 3000) , czwarta bramka 3000,00 do potęgi czwartej (3000 x 3000 x 3000 x 3000) no i oczywiście koniecznie wszystkie punkty zakupu / doładowania miedzy bramkami nie czynne z powodu awarii. Czy nie dobry pomysł i jaki prosty. Pozdrawiam
6: Sesek z IP: 95.155.92.* (2011-09-03 13:50)
Panie rzecznik ITD Alvin Gajadhur.
Też jestem zdania,że kierowca nie powinien jechać dalej z powodu braku środków na koncie tylko stać. Bardzo dobry pomysł, bardzo dobry. Patentować go trza. Prosze se wyobrazić sznurek stojących TIRów za bramownicami. Bardzo dobry pomysł. To się od słońca tak dzieje czy zimnej pogody, czy zmienności tychże?
Buźka
7: ukarany kierowca z IP: 91.150.197.* (2011-09-13 13:40)
Zgadzam się z "biurokratą". Postępnowanie KPA to nie postępowanie mandatowe! Viggen nie jest żadną "Kancelarią Prawną" - nie ma tam ani jednego radcy prawnego ani adwokata ani nawet notariusza!!!. Pani Jadwiga nie jest nawet prawnikiem! (przypuszczam, że pod tworem "doRadca prawny klienta" nie kryje się Radca Prawny?). Trzeba mieć świadomość, że tego typu firmy nie mogą nikogo reprezentować przed sądem! Pobierają opłaty za przygotowanie pism, ale później się wycofują. Bo muszą. Nie mają uprawnień. Chyba, że odeślą sprawę do prawdziwej Kancelari Prawnej. Ale to jest płacenie od nowa tylko komuś innemu. Zalecam roztropność. Kto puszcza takie teksty do druku?? Cały ten artykuł to jakaś farsa.
8: axelF z IP: 95.160.182.* (2011-10-30 07:13)
Pan Alvin Gajadhur nie jest już rzecznikiem, został wywalony z ITD, jak wystartował z list wyborczych PIS do Sejmu RP. Teraz jest rzecznikiem w Inspekcji Nadzoru Kolejowego.
9: a z IP: 95.160.182.* (2011-10-30 07:14)
Inspektorzy ITD nałożyli na kierowcę karę w wysokości 200.000 zł
10: Mariusz Miąsko z IP: 83.10.133.* (2011-11-17 01:19)
witam,
nazywam się Mariusz Miąsko i jestem założycielem i współwłaścicielem Kancelarii Prawnej Viggen s.c.
kolejno odpowiem na tezy Pani "ukarany kierowca".
1.
Dla pełnej jasności - jesteśmy kancelarią prawną - potwierdza to wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 listopada 2003 r. w sprawie o sygnaturze SK 22/02 w której TK wyraził pogląd, że obowiązujące w Polsce przepisy pozwalają osobom z wyższym wykształceniem prawniczym prowadzić działalność prawniczą na własny rachunek. Konsekwencją wyroku było prawne usankcjonowanie działalności tzw. biur doradztwa prawnego prowadzonych przez osoby, które ukończyły studia prawnicze, ale nie należą do korporacji prawniczych tj. adwokackiej czy radcowskiej.
To tak dla porządku: "ukarany kierowca". Lepiej wiedzieć wiedzieć co się pisze niż pisać co się wie.
2.
Dla porządku powiem też że w Kancelarii Prawnej Viggen oprócz mnie zatrudnionych jest obecnie 6 prawników oraz kilku doradców prawnych i z całą pewnością jest to najlepszy w Polsce zespół prawny specjalizujący się w prawie transportowym. polecam lekturę strony www.kancelariaprawnaviggen.pl
3.
W wywiadzie który dla Gazety Prawnej który udzieliła Pani Jadwiga Dzudzik (bardzo dobry doradca prawny!) na temat nielegalnego zawyżania kar przez ITD (za bramownicę) oczywiście nie tylko że nie ma błędu merytorycznego ale powiem więcej - wynik opinii został uzyskany przy zastosowaniu prawidłowo wykorzystanych zasad wykładni prawa. Jeśli ktoś twierdzi że jest inaczej to albo nie zna tych zasad albo źle życzy całej branży transportowej wprowadzając ją w błąd. "Ukarany kierowca" kompletnie nie rozumie co sam pisze. Jeśli "ukarany kierowca" zamierza nadal wprowadzać w błąd prawdziwych kierowców to niech łaskawie się ujawni i nie udaje kogoś kim nie jest. Opinię Pani Jadwigi Dudzik sprawdziłem pod względem merytorycznym osobiście zanim została skierowana do Gazety Prawnej.
4.
O poziomie prawnika nie świadczy jego tytuł ale poziom przygotowania merytorycznego a ten w zakresie prawa transportowego posiadamy na najwyższym poziomie w Polsce. Moim skromnym zdaniem jest to poziom całkowicie nieosiągalny dla dowolnego radcy, adwokata czy jak pan pisze ...notariusza. Jeśli jest jakiś zespół prawny który na płaszczyźnie merytorycznej chce z nami konkurować to zapraszam. Wystarczy popatrzyć na zakres opracowań prawnych, projektów nowelizacji, prawnych audycji radiowych oraz wychwyconych błędów, wniosków do Ministerstwa Infrastruktury itp aby zrozumieć jak ogromnym potencjałem merytorycznym oraz doświadczeniem dysponujemy.
5.
Trzeba mieć świadomość drogi "ukarany kierowco", że w postępowaniu administracyjnym postępowanie odwoławcze nie toczy się przed sądami...Pani "specjalisto". Przed WSA toczy się może 1% wszystkich postępowań i jeśli nie wie Pan w jaki sposób można reprezentować przed tym sądem klienta nie będąc adwokatem to tym gorzej świadczy o Pańskim poziomie i przygotowaniu merytorycznym - żenujące.
6.
Kto pozwala żeby na forum mogli wpisywać się tacy "anonimowie" jak "ukarany kierowca", którzy nie reprezentując żadnego poziomu merytorycznego potrafią jedynie obrażać ale co gorsza 99% tez które wygłaszają jest nieprawdzie.
Nie rozumiem również dlatego że taka "ukarany kierowca" (z Krakowa) wprowadza u kierowców którzy zostali nielegalnie ukarani zbyt wysoką karą wątpliwości czy mogą się skutecznie odwołać od decyzji.
Wstyd ! Aż strach pomyśleć kto się w naszej branży transportowej od czasu do czasu "plącze".

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.









