- Dynamika konsumpcji trochę spadła (do 3,5 proc., z 3,9 proc.), choć ciągle jest wysoka. (…) Oczywiście cieszy, wzrost inwestycji (do 7,8 proc. z 6 proc.). Należy jednak pamiętać, że ciągle ten wzrost inwestycji bazuje na inwestycjach ze środków publicznych. – komentuje Starczewska. -  W pierwszym półroczu inwestycje prywatne wzrosły o 9 proc. To oczywiście dobrze, ale w 2010 r. od stycznia do czerwca wartość prywatnych inwestycji spadła o prawie 18 proc. Co oznacza, że ten wzrost pokrył tylko część spadku.

- Inwestycje prywatne i publiczne w pierwszym i drugim kwartale były czynnikiem dającym istotną kontrybucję do wzrostu PKB. Niestety w coraz mniejszym stopniu wzrost gospodarczy będzie generowany przez inwestycje. Inwestycje prywatne nie będą rosły, a jednocześnie kończą się środki europejskie, z których finansowane są inwestycje publiczne - mówi ekonomistka o inwestycjach.

- Cieszy też trochę wyższa dynamika wzrostu eksportu nad importem. Jeśli udało się polskim przedsiębiorstwom ją utrzymać, to świadczy, że są konkurencyjne – dodaje.