Wybierając konto najczęściej patrzymy na to ile będzie nas kosztować jego otwarcie i prowadzenie, przelewy internetowe, karta debetowa oraz korzystanie z bankomatów. Szukając kredytu najczęściej interesujemy się oprocentowaniem oraz wysokością rat. Rzadko kiedy zagłębiamy się w szczegóły i sprawdzamy skrupulatnie każdą możliwą opłatę i prowizję. 

Jeśli jednak przyjrzymy się im dokładniej okazuje się, że banki często pobierają opłaty, które mogą nas zadziwić. Albo swoją sensownością, albo wysokością. Jest ich sporo – my wybraliśmy 10, na które naszym zdaniem warto zwrócić szczególną uwagę. Przedstawiamy je, klasyfikując od 10 (najmniej absurdalne) do 1 (absurd totalny, godny Monty Pythona). 

10. Opłata za zastrzeżenie karty 

Jeśli nasza karta zostanie skradziona, bądź zgubiona, musimy ją jak najszybciej zastrzec – najczęściej nie ponosimy za to żadnej opłaty. Jednak w Kredyt Banku istnieje opłata w wysokości 100 zł za zastrzeżenie karty debetowej w przypadku wypowiedzenia umowy przez bank. Karta jest zastrzegana np. w sytuacji gdy „przez ostatnich 6 miesięcy dostępny limit transakcji dokonywanych kartą utrzymywał się na poziomie nie większym od zera”. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli przez pół roku nie będziemy używać naszej karty – bank nam ją odbierze i każe sobie za to zapłacić. 

9. Zmiana harmonogramu spłat rat kredytu 

Kredyt gotówkowy trzeba spłacać regularnie ,to oczywiste, tak samo jak to, że za zwłokę bank może nas ukarać. Jednak wysoką prowizję możemy uiścić także za „zmianę harmonogramu spłat rat kredytu”. Jeśli np. zmienimy pracę i data otrzymywania naszej pensji przesunie się o tydzień będziemy musieli wtedy przesunąć dzień, w którym dokonujemy spłaty kredytu na inny, najlepiej jak najbliższy dnia wypłaty. Jednak taka zmiana kosztuje. W Polbanku zapłacimy za to 100 zł. 

8. Zamknięcie rachunku

Nasz bank przestał odpowiadać naszym potrzebom? Znaleźliśmy w innym banku lepszą ofertę i chcemy przenieść tam swój dotychczasowy rachunek? Być może nie będzie nam się to opłacało. Banki każą sobie słono zapłacić, jeśli zbyt wcześnie, ich zdaniem, zlikwidujemy u nich konto. Np. w Banku Pekao za zlikwidowanie rachunku przed upływem 90 dni będziemy musieli zapłacić 35 zł za likwidację każdego konta prowadzonego w ramach jednej umowy. Ale to jeszcze nic. Getin Bank każe zapłacić nam 99 zł za zlikwidowanie Konta Uniwersalnego jeśli nastąpi to w ciągu 12 miesięcy od jego założenia! 

7. Zaświadczenie o stanie naszego zadłużenia 

Czasem zdarza się, że mając kredyt hipoteczny, czy inne zobowiązanie kredytowe potrzebujemy zaświadczenia o stanie naszego zadłużenia. Wydaje się, że nie ma nic prostszego. Wystarczy udać się po nie do banku, gdzie powinniśmy je bez problemu otrzymać. Nie powinno to też trwać długo, wszak nie dokonuje się żadnych zmian w danych. Potrzebujemy małego wydruku z systemu. Jednak za ten prosty dokument także przyjdzie nam zapłacić. W Polbanku takie zaświadczenie będzie nas kosztowało 50 zł. Zaś największy polski bank – PKO BP - za tę usługę każe sobie zapłacić aż 300 zł!

6. Wydruk z historii rachunku 

Dostęp do historii naszego konta to podstawa. Jeśli mamy konto z dostępem do Internetu właściwie w każdej chwili możemy przejrzeć nasze wpływy i wydatki w interesującym nas okresie. Jednak jeśli mamy ograniczenia w serwisie internetowym bądź nie posiadamy takiego dostępu lepiej żebyśmy nie potrzebowali wyciągu z historii naszego konta (a o taki może poprosić np. Urząd Skarbowy). Jeśli jednak takiej opcji nie mamy to musimy przygotować się na duży wydatek. Dla przykładu posiadając Eurokonto w Banku Pekao będziemy musieli zapłacić 30 zł za wyciąg za cały bieżący rok oraz 50 zł za okres całego roku w latach poprzednich. Opłata za każdy miesiąc zaś wynosi odpowiednio 5 i 6 zł.

Sprawdź, które konto osobiste jest najlepsze!