Koniec z gigantycznymi rachunkami za internet w telefonie. Urząd Komunikacji Elektronicznej zmusi operatorów, by informowali klientów o przekroczeniu limitu transferu danych. Przygotował już propozycje zmian w prawie.

Skargi klientów na wysokie rachunki za internet w telefonie są powszechne. Rzecznik UKE Piotr Dziubak twierdzi, że tylko do nich trafiło ich kilka tysięcy. Dotyczą wszystkich operatorów. Chodzi o sytuację, gdy klient kupuje smartfona z pakietem na internet. Jeśli przekroczy limit, płaci według dużo wyższych stawek. Ale kiedy przekroczył? Nie wie. – Niektóre takie rachunki idą w tysiące złotych – mówi „DGP” Piotr Dziubak.

Dlatego urząd proponuje zmiany w prawie, które uregulują sytuację. Chce, by operatorzy mieli obowiązek przerywania transmisji danych w momencie, gdy użytkownik wyczerpie wykupiony limit. Abonent otrzyma SMS z informacją, że powinien wykupić nowy pakiet albo za korzystanie z internetu będzie płacił według wysokich cennikowych stawek. Propozycje zmian trafiły już do Ministerstwa Infrastruktury, które pracuje nad nowelizacją prawa telekomunikacyjnego.

– To dobra propozycja, bo nam też zależy na tym, by takie historie nie zniechęcały klientów do korzystania z internetu w komórce – zapewnia „DGP” Marcin Gruszka, rzecznik P4, operatora sieci Play.

Zarówno Play, jak i Orange, Plus i T-Mobile zarzekają się, że zawsze informują klientów o szczegółach wykupionego pakietu. – Nasi sprzedawcy mają obowiązek mówić klientom o kosztach związanych z dostępem do internetu przez telefon. Chodzi zwłaszcza o smartfony – podkreśla Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, do której należy sieć Orange.

Operatorzy zapewniają też, że wszystkie reklamacje rozpatrywane są indywidualnie, w niektórych przypadkach rozkładają nawet płatności na raty. Przypominają jednak, że zwykle klienci sami są sobie winni, jeśli nie sprawdzają stanu swojego konta, co można zrobić na stronie internetowej, dzwoniąc albo wysyłając SMS do operatora. Część klientów zapomina też, że włączenie funkcji uaktualniania oprogramowania telefonu oznacza niekontrolowane i kosztowne ściąganie dużej ilości danych. By uniknąć takich sytuacji, sieci komórkowe namawiają klientów do wybierania nowych, nieco droższych pakietów – takich, w których po przekroczeniu określonego limitu transmisja danych jest dużo wolniejsza, ale nie są naliczane dodatkowe opłaty.

Play, Orange, T-Mobile i Plus wprowadzają oferty nielimitowanego dostępu do internetu. W ten sposób chcą unikać przypadków niezadowolenia klientów, którzy reklamują za wysokie rachunki za transfer danych.

Sieciom zależy na jak największej sprzedaży smartfonów z dostępem do sieci, bo dziś to właśnie internet zapewnia im najbardziej dynamiczny wzrost sprzedaży usług.

– Klienci decydujący się na smartfony płacą średnio o 17 proc. wyższe rachunki niż ci, którzy używają zwykłych telefonów – tłumaczy Przemysław Bukato, przedstawiciel sieci Play. Dlatego operatorzy zapewniają, że nie zależy im na nadzwyczajnych zarobkach na abonentach, którzy z niewiedzy albo roztargnienia przekraczają limit transferu danych i płacą ogromne rachunki.

– Przypadki reklamacji na bardzo duże sumy są nośne medialnie, ale to wyjątki. W naszej sieci działa 1,8 mln smartfonów. Zdecydowana większość klientów to świadomi użytkownicy, którzy dobrze dobrali sobie ofertę – podkreśla Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, do której należy sieć Orange.

Obecnie z dostępu do mobilnego internetu za pośrednictwem operatorów komórkowych korzysta ponad 3,4 mln Polaków, ale operatorom zależy, by ta liczba dalej rosła. Już dziś sprzedaż smartfonów w Play przekracza 60 proc. wszystkich aparatów. U jego większych konkurentów – Orange, T-Mobile i Plus – waha się między 30 a 40 proc.

Operatorzy zapewniają: zależy nam na tym, by klient był zadowolony z pierwszego kontaktu ze smartfonem. – Staramy się robić wszystko, by edukować nowych użytkowników. Proponujemy im pakiety internetowe lub abonamenty specjalnie przygotowane pod smartfony – podkreśla Wojciech Jabczyński. – Informujemy klientów, że niektóre telefony mogą łączyć się z siecią i pobierać duże ilości danych. By uniknąć przykrych niespodzianek, zachęcamy klientów do sięgania po ofertę bez limitów danych. Są one tylko trochę droższe, ale za to klient ma pełen komfort i nie musi się martwić o koszty – dodaje Marcin Gruszka.

Przy takich taryfach po przekroczeniu limitu danych klient nie ponosi dodatkowych kosztów, a jedyną dolegliwością jest spowolnienie prędkości dostępu do sieci. W ten sposób operatorzy chcą przekonać klientów, że internet w komórce nie musi wiązać się z kosztami idącymi w setki lub tysiące złotych.