statystyki

Uwaga na aukcje internetowe. Nowe oszustwa "na słupa" i "na fotkę"

autor: Sylwia Czubkowska11.07.2011, 03:00; Aktualizacja: 11.07.2011, 08:30

Cegła w paczce zamiast zamówionego towaru – sztandarowy kant na portalach aukcyjnych – przechodzi do historii. Oszuści wiedzą, że takie numery są łatwe do udowodnienia, a sprawcę można szybko wyśledzić. Pomysły są dziś bardziej finezyjne, ale równie bolesne dla oszukanych.

Reklama


Reklama


Przykładem jest firma Import-mixx, która w serwisie Allegro wystawiła żarówki diodowe po 10 złotych sztuka przy opcji „kup teraz”. Koszt przesyłki podany w opisie aukcji: 15 złotych. Dopiero po wczytaniu się widać klauzulę: koszt wysyłki dotyczy jednej sztuki towaru. Import-mixx do czasu, gdy internauci zaczęli się wzajemnie ostrzegać przed tą aukcją, sprzedał blisko 200 żarówek, czyli na produkcie zarobił 2 tysiące złotych, a na opłacie za jego dostarczenie kolejne 3 tysiące.

Inny sprzedawca, oferujący IPhone’a 4, także małym drukiem ukrytym na rozbudowanej stronie produktu podawał informację o tym, że aukcja dotyczy nie samego aparatu, ale jego zdjęcia. Następny kilka tygodni temu doliczał sobie do każdej bluzki i spódnicy koszt pakowania – 20 zł od sztuki – i też zawiadamiał o tym małą czcionką.

Coraz więcej przypadków oszustw w handlu internetowym trafia zarówno do administratorów serwisów, jak i na policję. Właśnie z policyjnych danych wynika, że w 2010 r. popełniono z użyciem internetu 7504 przestępstwa, rok wcześniej było ich 5,8 tysiąca, a w 2008 roku zaledwie 3,9 tysiąca. Trzy czwarte z tego to przestępstwa gospodarcze, z których większość stanowią właśnie oszustwa i wyłudzenia internetowe.

Pełnych danych i skali oszustw nikt nawet nie próbuje policzyć, bo wraz z popularyzacją aukcji internetowych (tylko w ciągu minionego weekendu na 10 najważniejszych serwisach działających na polskim rynku złożono ponad 20 mln ofert) coraz trudniej jest je kontrolować. Allegro, które z blisko 200 mln aukcji w ubiegłym roku jest potentatem, ostrzega, że w takim natłoku administratorom nie zawsze udaje się samodzielnie wychwycić oferty oszukańcze lub nieetyczne.

– Tu wiele zależy od samych internautów i ich społecznej odpowiedzialności. Gdy nas zawiadamiają o nieuczciwych chwytach, zawsze reagujemy – zapewnia Magdalena Krukowska z Allegro.

Tyle że i sami poszkodowani klienci nie zawsze potrafią ocenić, czy padli ofiarą oszustwa, czy własnej głupoty. Nawet eksperci mają problemy z oceną takich przypadków. Wprawdzie prawnicy uważają, że ukrycie prawdziwych kosztów transakcji może być uznane za celowe wprowadzenie w błąd kupującego i tym samym być podstawą do zerwania takiej umowy, ale istnieją tu zastrzeżenia.

– Błąd taki musi być istotny, a istotność oznacza stan uzasadniający twierdzenie, że gdyby kupujący nie działał pod wpływem błędu, to nie przyjąłby danej oferty – tłumaczy Katarzyna Orzeł z kancelarii Chabasiewicz, Kowalska i Partnerzy.

Taka interpretacja sprawia, że wielu oszukanych dla świętego spokoju płaci nieuczciwym sprzedawcom i nawet nie zgłasza przestępstwa.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • iwa(2013-10-14 19:43) Odpowiedz 00

    firma Import-mixx, dla tych co nie rozumieją , spółka ta bierze opłaty za każdą szt. przesyłki, ale wysyła wszystko w jednej przesyłce. Teraz rozumiecie na czym polega oszutwo?

  • Mój jedyny raz nieuczciwości sklepu,spośród ok.10(2011-07-11 08:33) Odpowiedz 00

    Miałem taki spór na Allegro.Sklep internetowy miał pretensje,że nie uregulowałem opłaty z towar, ZA POBRANIEM przy odbiorze, a ja nie dostałem nawet jakiegokolwiek awiza o nadejściu przesyłki.Pomimo moich wyjaśnień, sklep groził egzekucją (sklep był zarejestrowany na Allegro i miał trzy gwiazdki) na Allegro. Musiałem zwrócić się do prawników Allegro, którzy przyznali mi rację. Przesłałem ich odpowiedź mailem sklepowi i dopiero wtedy roszczenia ustały.

  • edik(2011-07-21 00:26) Odpowiedz 00

    Najpierw należałoby zwalczyć podejście serwisu allegro czerpiącego korzyści z przestępczej działalności niektórych sprzedawców - dlatego nie dziwi, że czasem nie opłaca się im blokować pewnych kont lub nie dopuszczać do zakładania kolejnych przez te same osoby lub firmy pomimo zablokowania konta z powodu oszustw.

  • O tyle spóźni się ostrzeżenie(2011-07-12 14:59) Odpowiedz 00

    Allegro powiadomione o nieuczciwym opisie zareagowało... podziękowali za informacje. Miała zostać przez nich sprawdzona. Nie była. Sprzedawca na Allegro sprzedaje pewien środek medyczny. Ów środek jest istotnie skuteczny z zwalaczaniu opisywanych przypadłości.
    Nieuczciwość osoby sprzedającej ten środek polega na tym, że twierdzi, iż do pozbycia się dolegliwości należy kupić trzy opakowania. Już samo to jest niezgodne z prawdą, ponieważ czas leczenia, a tym samym zużycia leku, jest różny u różnych kudzi i zależy od stopnia rozwoju choroby.
    W celu zwiększenia sprzedaży, poleca ową maść wcierać obficie i zakładać na noc skarpetki. Onuca na buca!
    W rzeczywistości maść należy nanosić cienką warstwą. I nie wierzyć w zakładanie skarpet, no chyba, że ktoś chce wydłużyć leczenie, lub sobie zaszkodzić. Oryginalna ulotka z tego leku, zawiera ostrzeżenie przed nadużywaniem maści, gdyż to może spowodować poważne skutki uboczne.

  • Artur(2011-07-12 02:15) Odpowiedz 00

    allegrowicz z alergią... od kiedy to koszt wysyłki dla urzędu skarbowego nie podlega opodatkowaniu? hę? głupoty tu wypisujesz...

  • Allergowicz z alergią(2011-07-12 00:07) Odpowiedz 00

    Allegro mizernie reaguje na zawiadomienia o działalności aukcyjnych naciągaczy i zwykłych oszustów - bo ... od tychże oszustów też pobiera prowizję, za ich niecną działalność. Biznes jest biznes... Natomiast Urzędy Skarbowe nie reagują na oszustwa internetowe, nawet po zawiadomieniu o lipnych kosztach wysyłki, zawyżonych kilkukrotnie (aby uciec z ceną od VAT w nieopodatkowany "koszt wysyłki").

  • pinezka(2011-07-11 23:01) Odpowiedz 00

    Pewnego wiosennego wieczoru, też dałam się wkręcić w tanie żarówki, za 20 żarówek po 10 zł , wyliczono mi wysyłkę na coś koło 200 zł. Zdenerwowałam się, i napisałam do nich, że zgodnie z przysługującym mi prawem odstępuję od umowy w ustawowym terminie 10 dni. Na co oni, że mam im zwrócić koszt prowizji jaki oni maja zapłacić Allegro w wysokości 30 zł i zaczęli mnie straszyć, że jak nie zapłacę, to oni mi spaskudzą moje konto na Allegro -> 3 negatywy i będę mieć zablokowane konto. Wyśmiałam ich, bo koszt prowizji to coś koło 5 zł.
    Oczywiście nie zapłaciłam i grzecznie napisałam, że mogą pisać do allegro.
    Sprawa ucichła.
    Grunt to znać swoje prawa i nie dać się zastraszyć i w żadnym wypadku nie kupować na licytacjach, tylko przez kup teraz.

  • anioł(2011-07-11 17:12) Odpowiedz 00

    Popieram to co napisal "kont" ale dodam dla niewtajemniczonych ze te duze firmy prowadzą KOLESIE z obecnego rządu i kolesie PO i dlatego są bezkarne !!

  • witek(2011-07-11 14:59) Odpowiedz 00

    Pewnie ktoś z tych, co to mają kontrolę pod sobą został oszukany i przyjrzał się sprawie. Ten proceder trwa od lat i wszyscy udają, że nic się nie dzieje. Zgłoszenie do allegro to kpina, bo oni udają, że nie wiedzą, o co chodzi i odsyłają na Policję i do Sądu!!! To nie trzeba być wprawnym "kupowaczem" aby zauważyć to, że złodziejskie stawki za przesyłki są bez kontroli i stanowią czysty zysk sprzedających!!! Były zgłoszenia do IS wielokrotne i nic, bo to tajne przez poufne, ale bardziej prawdopodobne ci spece nie wiedzą jak to "ugryźć". Jeden z przypadków zgłosiłem do IS nad IS do Bydgoszczy i tak jak mnie oszust oszukał to do dziś nie dostałem zwrotu pieniędzy wniosek tylko taki albo nie wiedzą jak to zrobić albo w ogóle nie było interwencji a US i Państwo traci wielkie pieniądze. Jestem zbulwersowany, że dopiero teraz o tym się pisze a przez lata nie widziano problemu. Allegro, co w tym najgorsze nie widzi tego problemu. Przykładów tysiące u wszystkich większych sprzedawców zawyżanie stawek za przesyłki, żeby było śmieszniej za towar żąda się przysłowiową złotówkę a za przesyłkę 10 x więcej niż powinno być + każda dodatkowa sztuka dodatkowa opłata za przesyłkę.

  • góral(2011-07-11 11:32) Odpowiedz 00

    Do chipo608:
    Chyba się trochę zagalopowałeś z opisem kosztów towarów pochodzących z importu. Żaden eksporter wysyłając kilka, kilkadziesiąt czy kilkaset szt. towaru jednym (statek, kolej, poczta, tir, kurier) transportem, nie liczy kosztów transportu jednostkowego. Wyobraź sobie tira z np lodówkami i koszty transportu 1+1. Ile ta lodówka by kosztowała? To co ty nazywasz trikiem "sprawić by całkowity koszt dla klienta był niski stosują takie triki" ja nazwałbym oszustwem tym bardziej, że w tym wypadku klient ponosi zwielokrotnione koszty przesyłki, gdzie przedmioty zakupione za pośrednictwem Allegro przychodzą w jednej paczce czyli koszt wysyłki jest jeden. Z jednym się z tobą zgadzam, mianowicie z pierwszą częścią zdania: U nas to niestety dżungla afrykańska...

    A z
    do Marka:
    Chyba nie zrozumiałeś do końca tego artykułu...
    pozdrawiam

  • snake(2011-07-11 10:46) Odpowiedz 00

    Wielu klientów po prostu nie czyta opisów aukcji. Inna sprawa, że allegro nie ułatwia życia sprzedającym i te bloki-moduły kosztach nie są przejrzyste i nie uwzględniają indywidualnych wymogów sprzedających co do opłat, a wilekość czcionki określa allegro przecież. Wilu kupujących nie zwraca uwagi i nie rozróżnia firm od prywatnych tzw. "importerów" - yumaków (ha ha..) i kusi ich zawsze niska cena. Bo taki przysłowiowy importer to "5 minut strachu" i szara strefa - bez podatków i innych opłat - jest "konkurencyjny" cenowo. Tego nikt nie uwzględnia z kupujących. A potem żel, złość że podróbka albo towar mocno przeterminowany czy wycofany z obiegu. Ja wolę dopłacić więcej i kupuję u zaufanych i zarejestrowanych sprzdawców. Nigdy się nie zawiodłem.

  • Bubuś(2011-07-11 10:15) Odpowiedz 00

    Pani z Allegro opowiada bzdury. Allegro ma głęboko gdzieś kupujących o czym przekonałam się osobiście. Istnieją konta firmowe z kilkoma tysiącami negatywów. Istnieją firmy, które oferują wysykę listem zwykłym, które to listy w ogóle nie zostają wysyłane. Allegro zawiesza jedno konto takiego użytkownika, ale on w to miejsce zakłada kilka innych i pomimo sygnałów od kupujących, którzy te konta - klony znajdują i zgłaszają, Allegro nie reaguje. Przykładem jest firma All-kom z Brzeska. Mają kilkanaście kont, na każdym mnóstwo negatywów, ale działają dalej, bo Allegro nie jest zainteresowane dbaniem o klienta.

  • Marcus38(2011-07-11 09:53) Odpowiedz 00

    A ja miałem taki przypadek , kupilem u goscia na allegro 5 x 1 litr ziemi do bonsai, i co... gościu przesłał 5 litrowych woreczków z zawartością do połowy, czyli 0,5 lita. A w opisie aukcji pisze jak byk "1 litr ziemi do bonsai" dostał negatywa a w odzewie tez mi wystawił negatywa bo twierdzi że on kupuje worek 80 litrowy to dzieli na 80 części i tym sposobem otrzymuje "litr ziemi"
    Tłumaczę mu że litr to litr , a on pisze że litr ziemi to u niego ok.350g.
    I co mam z nim zrobić? Sprzedawca to duża firma ogrodnicza na allegro, i śmieszą mnie takie wyjaśnienia że on litry wagą elektroniczną dzieli .

  • chipo608(2011-07-11 09:28) Odpowiedz 00

    Nie rozumiem waszego oburzenia. Sprzedający żarówki wyraźnie określił, że cena towaru wynosi x zł a wysyłki przedmiotu wynosi y zł. a kwota do zapłaty czyli wartość towaru (wraz z kosztami wysyłki) jest sumą x+y. Tak samo przecież traktowany jest import towarów, gdzie wartością celną przedmiotów jest cena przedmiotów powiększona o koszty transportu, pakowania, ubezpieczenia etc. To przecież oczywiste. w ujęciu fiskalnym też nie ma tutaj żadnego przekrętu, bo i tak sprzedający płaci podatek dochodowy i ewentualnie VAT od całej transakcji z klientem, a nie od jego części.
    Rozumiem sprzedającego, bo wiem, że allegro pobiera wysokie prowizje od sprzedaży każdego przedmiotu (a koszty wysyłki są z tego wyłączone) więc aby zminimalizować prowizję i sprawić by całkowity koszt dla klienta był niski stosują takie triki. Proszę zauważyć, że takie sytuacje nie mają miejsca tam, gdzie prowizje są minimalne albo wcale ich nie ma. Po prostu nie ma takiej potrzeby.
    Na podstawie swoich doświadczeń w sprzedaży na allegro od wielu lat twierdzę, że w świadomość kupujących pokutuje przeświadczenie, że w internecie musi być tanio, taniej niż w ich najbliższym sklepie z tym samym produktem. A media natomiast głoszą, z góry fałszywą tezę, że internet jest najtańszym kanałem dystrybucji. Sam śmiem twierdzić, że niejednokrotnie płaciłem dużo wyższe prowizje od sprzedaży produktów, od kosztów które ponoszę w tradycyjnym kanale sprzedaży, czyli sklepie stacjonarnym. Więc śmiem twierdzić że to nie prawda. Proszę zerknąć sobie na amazonie, ebayu, niemieckim czy amerykańskim... i okaże się, że ceny wielu artykułów są wyższe, niż w sprzedaży stacjonarnej.. i nikt nie robi z tego problemu, bo klienci mają świadomość tego, że zakupy bez wychodzenia z domu to oszczędność czasu i wygoda, a za tym ma prawo coś kosztować więcej, niż w sklepie stacjonarnym. U nas to niestety dżungla afrykańska... bo w internecie ma być tanio i już, a najlepiej za darmo.

  • Davout(2011-07-11 08:17) Odpowiedz 00

    W przypadku gdy nie masz możliwości z zapoznaniem się z regulaminem przed podpisaniem umowy, zazwyczaj tak jest kiedy umowę do podpisu przywozi kurier, wówczas zgodnie z przepisami ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, jeżeli do zawarcia umowy nie dochodzi w siedzibie lub oddziale przedsiębiorcy (sprzedającego) konsument ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 dni. Jest zatem stosowny okres na zapoznanie się z regulaminem i pomimo podpisania umowy odstąpienia od niego ale wyłącznie w w/w przypadku. Nikt i nic nie zwalnia z zapoznani się konsumenta (kupującego) z treścią regulaminu przed podpisaniem umowy w sytuacji kiedy przychodzi nam ją podpisać w siedzibie lub u przedstawiciela operatora komórkowego.

  • :((2011-07-11 08:19) Odpowiedz 00

    Nic dodać nic ująć, :( nasz rzeczywistość , człowiek człowiekowi wilkiem, :(

  • żarówa(2011-07-11 08:16) Odpowiedz 00

    Firma ale go w tym temacie ogranicza się do 'zarejestrowania' sporu na czas określony . Po czym 'spór' wygasa ale opłata za transakcję pobrana . Kupujący jest bez kasy i towaru a sprzedający / jeśli w o ogóle się odezwie/ trochę po obiecuje sfinalizowania i na tym koniec . Cisza . Próg zainteresowania policji tym procederem zwykle jest wyższy niż szkoda . A honor handlowca - mają go głęboko ... , gdyż zamiar od początku był inny .

  • kont(2011-07-11 06:19) Odpowiedz 00

    Takich oszustwa stosują prawie wszystkie firmy a najczęściej operatorzy telefonii komórkowych. Gdy klient ma jakieś roszczenia do nich to twierdzą że mają to zapisane w regulaminie i trzeba się było zapoznać z regulaminem. Problem w tym że regulaminy są pisana w całości drobnym druczkiem jak na mikrofilmach. Po drugie znajdują się tam zapisy które już stanowią zastrzeżenie co do uczciwości operatorów ponieważ dają możliwości do manipulowania abonentem. Po trzecie wszystko powinno się znaleźć w umowie a nie w jakimś regulaminie. Klienci są traktowani w ten sposób że najpierw podpisuje się dokument zwany umową ktora de facto umową nie jest tylko czymś w rodzaju cyrografu a potem otrzymuje do ręki regulamin swiadczenia usług na podstawie którego klient jest maltretowany w żadnym przypadku nie ma zadnego prawa do obrony bo tak ten regulamin jest skonstruowany że nawet gdy klient jest niezadowolony że świadczonych usług to nie ma prawa rozwiązać umowy bo w kazdym przypadku grozi mu kara nakładana na mocy tego regulaminu. Taka to uczciwość panuje obecni w naszym kraju a władze zamiast poszkodowanych obywateli bronić przed takimi oszustami to jeszcze tym oszustom pomagają.

  • joee(2011-07-16 08:53) Odpowiedz 00

    WSZYSTKIE WARUNKI KONTRAKTU POWINNY BYĆ PODAWANE TAKĄ SAMĄ CZCIONKĄ. Zmniejszeni czcionki, lub umieszczanie warunków w różnych miejscach strony powinno być traktowane jako nieuczciwe zachowanie i powinno to dawać do odstąpienia od kontraktu.

    Zamiast wprowadzić rozwiązania prawne - to nie wiem komu zależy na ochronie oszustów.

  • Aga113(2011-07-11 08:07) Odpowiedz 00

    Podpisuję się również.
    Nic dodać nic ująć Kont.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama