Zdecydowanie lepiej niż przeciętny klient spłacają swoje zobowiązania – mówi Halina Kochalska z Open Finance.

Dla banków liczy się bowiem nie tylko wysokość zarobków, ale także to, jak duże jest ryzyko utraty dochodów. Dlatego na specjalne traktowanie w niektórych bankach mogą liczyć pracownicy sfery budżetowej.

Lepiej mają także prawnicy i lekarze – specjalną ofertę dla tych grup ma większość banków. W Kredyt Banku, BZ WBK i Pekao mogą oni otrzymać kredyt gotówkowy z oprocentowaniem niższym niż standardowe. Dodatkowo w wielu przypadkach nie muszą przynosić informacji o zatrudnieniu i zarobkach, wystarczy tylko udowodnić, że wykonują zawód prawny lub medyczny.

W BZ WBK na podobne preferencje mogą też liczyć architekci oraz aptekarze. W Pekao do grona uprzywilejowanych należą również nauczyciele i pozostali pracownicy budżetówki.

Pracownicy sektora finansowego korzystają natomiast w DnB Nord z preferencji przy kredytach hipotecznych. Niezależnie od wysokości kredytu i jego stosunku do wartości nieruchomości oprocentowanie kredytu w euro wynosi dla nich 3,60 proc., a dla pożyczek złotowych 6,15 proc.

BOŚ specjalizuje się natomiast w obsłudze policjantów. Prowadzi dla nich specjalne konto 07, które przez rok jest za darmo. Po tym okresie rachunek kosztuje 7 zł, z czego 1 zł trafia na specjalny fundusz zajmujący się opieką nad wdowami i sierotami po policjantach. BOŚ oferuje także wysokie oprocentowanie pieniędzy na rachunku. Za oszczędności nie wyższe niż 3 tys. zł płaci 6 proc. Policjanci w BOŚ mogą liczyć na niższą (o 1 pkt proc.) prowizję przy kredytach.

W niektórych bankach preferencyjnie traktowane są osoby, które wykonują wolne zawody w ramach działalności gospodarczej.

– Standardowo w przypadku kredytu hipotecznego wymagany jest minimum 24-miesięczny okres prowadzenia działalności. Jeśli wnioskodawca zalicza się do tzw. grupy profesjonalistów, to wystarczy nam, że prowadzi firmę przez 6 miesięcy – mówi Radosław Siubczyński odpowiedzialny za produkty hipoteczne w Raiffeisen Banku.

Jednak nie wszystkie banki różnicują klientów pod względem wykonywanego zawodu.

W ostatnim czasie z oferowania takich preferencji wycofały się BPH i Citi Handlowy. Nigdy nie było ich w mBanku. Preferencji zawodowych nie ma też w Lukas Banku, ale prawdopodobnie jesienią bank wystartuje z nową ofertą adresowaną dla wybranych klientów.

Takiej specjalnej oferty nie ma i – jak zapewniają przedstawiciele banku – nie będzie w największej instytucji finansowej w Polsce, czyli w PKO BP.