zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Tusk: Udział w pakcie euro nie oznacza zobowiązań finansowych

skomentuj

Udział w Pakcie Euro Plus nie oznacza zobowiązań finansowych dla Polski - powiedział w piątek premier Donald Tusk na zakończenie szczytu UE w Brukseli. Tłumaczył, że dla Polski przystąpienie do paktu to decyzja polityczna w perspektywie przyjęcia euro.

Publikacja: 25 marca 2011, 13:36 Aktualizacja: 25 marca 2011, 15:33

"Nasze uczestnictwo w Pakcie Euro Plus nie oznacza zobowiązań o charakterze finansowym w odniesieniu do Polski. Jak oceniamy typ zobowiązań, jakie kraje w tym pakcie uczestniczące w tej chwili na siebie nakładają, to Polska żadnych szczególnych nowych zobowiązań nie musi przyjmować w porównaniu z tym, co już obowiązuje" - powiedział na konferencji prasowej Tusk.

"Dla nas obecność w tym pakcie jest neutralna, jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, bo nie stawia szczególnych wymagań" - dodał. Polska, jak podkreślił szef rządu, już spełnia np. standardy dyscypliny finansowej, mając limit długu publicznego w wysokości 60 proc. PKB zapisany w konstytucji, a także progi ostrożnościowe i regułę wydatkową.

"Natomiast obecność jest ważna z punktu widzenia politycznego" - dodał Tusk. Tłumaczył, że ponieważ Polska ma zamiar w przyszłości przyjąć wspólną walutę, chce "być w obrębie paktu, gdzie będzie się dyskutowało o jej kondycji". "Nie muszę nikogo przekonywać, że w polskim interesie leży, aby strefa euro była w dobrej kondycji" - podkreślił, wskazując np. na polski eksport do Niemiec.

W kwietniu kraje-sygnatariusze mają zgłosić swoje zobowiązania na najbliższe 12 miesięcy w ramach paktu

Premier potwierdził zamiar przystąpienia Polski do Paktu Euro Plus, przyjętego pierwszego dnia brukselskiego szczytu, w czwartek. "O szczegółach jeszcze będziemy rozmawiali w Polsce" - dodał. Kraje spoza strefy euro, które zdecydowały się na przyłączenie do paktu, to także Dania, Litwa, Łotwa, Rumunia i Bułgaria.

Pakt zakłada zbliżanie narodowych polityk gospodarczych i jest pokłosiem pomysłów zaprezentowanych przez Francję i Niemcy, by zacieśnić integrację w ramach eurolandu poprzez silniejsze zarządzanie gospodarcze. Przewiduje koordynację w wybranych dziedzinach, takich jak konkurencyjność i klimat dla prowadzenia biznesu, innowacje, zatrudnienie, czy stabilność finansów publicznych albo koordynacja podatkowa.

W kwietniu kraje-sygnatariusze mają zgłosić swoje zobowiązania na najbliższe 12 miesięcy w ramach paktu. Tak będzie co roku, a realizacja zobowiązań oceniana będzie na dorocznych, odrębnych szczytach w gronie "strefa euro plus". "Wszystkie kraje, nawet te, które mają tymczasowe rządy, zobowiązały się, że wyślą nam listę z konkretnymi zobowiązaniami dotyczącymi 5-6 celów" - powiedział na zakończenie szczytu przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

"Jak powiedzieli to niektórzy przywódcy strefy euro: ten pakt ma ratować wspólną walutę"

Na konferencji prasowej Tusk wyjaśnił "otwarcie i po imieniu", na czym polega pakt: chodzi o narzucenie przez bogate państwa strefy euro wysokich standardów dyscypliny finansowej i koordynacji polityk gospodarczych w zamian za pomoc krajom, które nie poradziły sobie z kryzysem i były zmuszone do sięgnięcia po wsparcie finansowe od partnerów w strefie euro. Dotąd zrobiły to Grecja i Irlandia; kolejna może być Portugalia.

Na szczycie zgodzono się, by nowy stały fundusz kryzysowej pomocy dla krajów strefy euro w potrzebie od 2013 roku mógł pożyczyć w sumie 500 mld euro; obecny, tymczasowy fundusz ma zostać zwiększony do 440 mld euro, choć szczegółowe porozumienie, jak to zrobić, przełożono na czerwiec.

"Jak powiedzieli to niektórzy przywódcy strefy euro: ten pakt ma ratować wspólną walutę - relacjonował Tusk po szczycie. - Bez tego paktu nie byłoby możliwości skutecznej, szybkiej pomocy dla państw zagrożonych poważnymi turbulencjami, ze strony tych najbogatszych".

"Chociaż my dzisiaj nie jesteśmy państwem, które byłoby przedmiotem jakiejś troski, nie jesteśmy tymi, którzy sprawiają kłopoty, nie będziemy obiektem działań tego paktu, dopóki nie będziemy w strefie euro. I nie będziemy płatnikami w obrębie tego paktu, dopóki nie będziemy w strefie euro. Z polskiego punktu widzenia ważne było wyzwanie polityczne" - podkreślił premier.

Komentarze: 2

  • 1: shalome z IP: 83.4.131.* (2011-03-25 14:48)

    Synusiek pracuje u Mimmmiichnika więc tatus konDONEK musi byc sługa pajsyngerów

  • 2: buparty z IP: 83.12.111.* (2011-03-28 13:32)

    W 99% Tuskowi wychodzi odwrotnie - czyli jednak w 99% stracimy i zobowiązania będą.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste