zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Druga wojna z LNG w Świnoujściu

skomentuj

Najpierw argumenty ekologiczne, teraz niekorzystne dla Polski ułożenie Gazociągu Północnego – Niemcy i Rosjanie za wszelką cenę chcą uderzyć w polskie plany budowy terminalu LNG w Świnoujściu.

Rozpoczęte wczoraj w polskiej ambasadzie w Berlinie rozmowy z konsorcjum Nord Stream mają zakończyć spór o wkopanie Gazociągu Północnego. Dziś blokuje on rozwój portu w Świnoujściu.

Szanse na sukces w negocjacjach są niewielkie, bo terminal LNG w Polsce zmniejszy rentowność strategicznego dla Niemiec gazociągu. Wprawdzie władze federalne polskich protestów nie oddalają, ale ignorują je agendy na poziomie regionalnym. To taktyka Berlina.

– Wkopanie rury w dno nie wchodzi w grę. Nie mamy na to zgody niemieckich władz – mówi „DGP” rzecznik Nord Streamu Ulrich Lissek. Tymczasem jeszcze 6 grudnia 2010 r. kanclerz Angela Merkel zapewniała premiera Donalda Tuska, że polskim interesom w Świnoujściu nic nie zagraża.

Zapewnienia polityków to jedno, a praktyka – drugie. Nasze zażalenie na decyzję o wkopaniu rur na głębokości utrudniajacej podejście do portu świnoujskiego nie zostało przez pół roku nawet rozpatrzone. To pozwoliło Nord Streamowi ułożyć w styczniu na wysokości Świny obie nitki.

Wcześniej niemiecka administracja próbowała podważyć decyzję środowiskową w sprawie budowy polskiego gazoportu – port miał rzekomo zaszkodzić meklemburskiemu ptactwu i nietoperzom. Bezskutecznie. Ale gdyby plan się powiódł, Świnoujściu groziłaby utrata unijnych subwencji oraz opóźnienie budowy o kilka lat.

Efektem metody faktów dokonanych jest to, że do Świnoujścia mogą dziś wpływać statki o zanurzeniu najwyżej 13,2 m. Na razie wystarczy, ale Polska planuje w przyszłości pogłębienie portu dla statków o zanurzeniu do 15 m. Jeśli rura nie zostanie zakopana głębiej, modernizacja i rozbudowa Świnoujścia będzie bezcelowa.

Można by zmienić tor podejściowy dla statków, ale to też wymaga zgody Berlina, ponieważ ścieżka przebiega w całości na niemieckich wodach terytorialnych. Bałtyk po polskiej stronie jest za płytki.

– O opóźnienie budowy świnoujskiego gazoportu toczy się ostra gra lobbingowa, aż do poziomu Komisji Europejskiej – mówił nam niedawno Alexandros Petersen z amerykańskiego think tanku Atlantic Council.

Terminal świnoujski ma zostać oddany do użytku w 2014 r. i może zaspokajać nawet 40 proc. naszego zapotrzebowania na gaz. Stanie się wówczas – obok podobnych portów na chorwackiej wyspie Krk i w rumuńskiej Konstancy – kluczowym elementem środkowoeuropejskiej sieci gazowej, budowanej właśnie dzięki interkonektorom (łącznikom krajowych sieci przesyłowych).

LNG Świnoujście, Krk i Konstanca to podstawa układanki nazywanej korytarzem Północ – Południe. Budowa tych terminali pozwoli kupować surowiec np. w Katarze i handlować nim w Europie z pominięciem Gazpromu.

Warszawa – wspólnie z innymi krajami Europy Środkowej, m.in. Węgrami i Rumunią – wspiera projekt Północ – Południe.

– Polski terminal w połączeniu z interkonektorami to bezpośrednia konkurencja dla gazociągu bałtyckiego z jego rosyjskim gazem, droższym niż katarski LNG – mówi „DGP” rosyjski znawca rynku gazowego Michaił Krutichin.

W Rostocku tymczasem, zaledwie 150 km w linii prostej od Świnoujścia, Niemcy zamierzają zbudować własny, konkurencyjny terminal regazyfikacyjny. Wstępny termin oddania do użytku to 2014 r. Projektant – firma Vopak – wśród korzyści gazoportu w Rostocku już w pierwszym punkcie na swojej stronie internetowej wymienia „łatwy dostęp do niemieckiego i polskiego rynku”.

– Trwają właśnie prace nad studium wykonalności projektu, a zatem nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja o budowie terminalu – mówi „DGP” Arno Schikker, rzecznik Vopaku. Pytany, czy zależy ona od stopnia konkurencyjności portu LNG w Świnoujściu, przyznaje, że jest to jeden z istotnych czynników.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że Berlin robi, co może, aby wesprzeć projekty leżące w interesie Vopaku kosztem polskich korzyści.

Komentarze: 14

  • 1: rewizor z IP: 109.110.223.* (2011-02-03 06:23)

    czy teraz też będziemy słyszeć od Kutzów,Niesiołowskich,Tuska że to wszystko przez PIS.To już nie nieudolność i brak kompetencji w kluczowym zabezpieczaniu polskich interesów.To haniebny dowód pokazujący kto nami rządzi i czyje interesy dba

  • 2: ast z IP: 195.3.221.* (2011-02-03 08:39)

    rząd PO-PSL jest ewidentnie i ponad wszelką wątpliwość szkodliwy dla Polski

    ma na swym koncie mnóstwo przewinień PRZECIWKO interesom Polski...

    jednym z nich jest brak dbałości o polskie interesy w kwestii zagłębienia gazociągu między Niemcami a Rosją...
    brak tego dostatecznego zagłębienia (na które nie chcą się zgodzić Niemcy, z czym nie walczył rząd Tuska) spowoduje zablokowanie PRZYSZŁYCH, EWENTUALNYCH możliwości rozwoju portu w Świnoujściu...

  • 3: Zen z IP: 195.20.110.* (2011-02-03 08:41)

    brawo Tusku! jak dobrze mam twoi przyjaciele z Rosji i Niemiec robią!

  • 4: lol z IP: 83.29.205.* (2011-02-03 08:55)

    do 1;2;3: No to chlopaki ruszajcie na zachod lub wschod pomozecie premierowi bo utyskiwac kazdy potrafi, usasc przed kom.i pare razy kliknac nie!!!

  • 5: george z IP: 188.146.127.* (2011-02-03 09:15)

    Popieram poz. 2. NIe wiem dlaczego na sile proponowano Swinoujscie.Majac takich super sasiadow port lpg buduje sie z dala od sasiadow a nie pod ich nosem.Dadno przewidzialem ze tak bedzie.Port na gaz trzeba wybudowac w Gdansku isprawa bedzie rozwiazana.

  • 6: Citizen z IP: 85.89.183.* (2011-02-03 09:59)

    Do Georga
    Myślę, że znając dbałosć o interesy polskie wielu naszych polityków, własnie dlatego powstaje w Świnoujściu, aby tak do końca nie mógł pełnić swej roli dla Polski

  • 7: Realista z IP: 213.238.105.* (2011-02-03 12:00)

    No i mamy zieloną wyspę

  • 8: korina z IP: 89.17.225.* (2011-02-03 14:38)

    Kaktus mi wyrośnie na dłoni, jak Niemcy i Rosjanie pozwolą na LNG w Świnoujściu. Tuska poklepią po plecach, pozwolą sie pocałować w rękę i Tusk będzie cały happy i po ptakach.

  • 9: lak z IP: 195.3.221.* (2011-02-03 15:28)

    Ten artykuł jest jak kulą w płot...

    NIE jest prawdą, że "gazrura" przyblokowała nasz "gazoport"...


    A że należy (rząd powinien - dbając o polskie interesy) zmusić Niemców do zagłębienia gazociągu ze względu na przyszły rozwój portu w Świnoujściu - to już zupełnie oddzielna sprawa (nie mająca NIC wspólnego z polskim terminalem LNG).

    Więcej info:
    http://seaword.weebly.com/4/post/2011/02/kul-w-pot-obok-gazocigu.html

  • 10: bezpartyjny z IP: 78.8.236.* (2011-02-03 15:32)

    co robi ten rzad, dobrze chcial LK i PIS, bo chcial zaraz budowac gazoport, aby dac mozliwosc Polsce, a PO olalo ten projekt i dopiero wrocilo do tematu, gdy Rosja zamknęła kurek Ukrainie..ten rzad klania sie tylko na lewo i prawo, usmiecha i poklepuje, z czego nic dla Polski nie wynika..ludzie Tusk uwaza nas za idiotow, jak nie znajdziemy rozumu przy wyborach, to do kogo obywatel sie poskarzy, a Tusk juz wtedy z niczym i nikim sie nie bedzie liczył.Po co bierze Rostowski kolejne kredyty/30mld? na co/za plecami , po cichu, drog nie buduje, zapaść w energetyce, kolejnictwie, drogach, sluzbie zdrowia, a TUsk chowa nieudolnych ministrow , sumujac matematycznie glosy koalicjanta-baranka PSL, ktory na tym straci spolecznie.To pomyśl Polaku co bedzie jak PO pozostanie po wyborach, gdy juz teraz robią z wyborcow idiotow, i glosują byle przetrwali kolesie a nie dla dobra gospodarki i ludzi.A OFE to czyste oszustwo ludzi i okradanie ich z ich wlasnej kasy-media obudzcie sie, bo jestescie bezpodstawnie klakierami Tuska, ktory nie ma pojecia o rzadzeniu, moze sobie wygaszac mowy tronowe z historii-ale nigdzie i nigdy nie broni naszych polskich interesow gospodarczych- teraz bedzie robil znow smieszne miny aby sie podlizac unii, bo marzy mu sie pojscie do Brukseli, czy nie widzicie jego żądzy wladzy za wszelką cenę, gdzie tu interes naszego kraju-z PO przegrywamy swoj czas i sr. na rozwoj z unii, wywalczone przez PIS...niech PO nie straszy PIS, tylko narod niech rozlicza was z kazdej obiecanki i klamstwa...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste