"Powinniśmy podwoić wydawane środki z 35 do 70 mld euro rocznie" - powiedział Oettinger w poniedziałek na konferencji prasowej. Zaznaczył, że największy ciężar finansowania nowych inwestycji mają wziąć na siebie firmy energetyczne i związane z sektorem, a także gospodarstwa domowe. Mają w tym korzystać ze wsparcia, w tym pomocy publicznej, udzielanego przez władze krajowe.

"Po stronie UE mamy środki na badania i rozwój, fundusze strukturalne, kredyty Europejskiego Banku Inwestycyjnego EBI. To służy wsparciu rozwoju technologii i budowaniu projektów pilotażowych. W nowej unijnej perspektywie finansowej (po roku 2013) chcemy te instrumenty utrzymać i wzmocnić. Ale tak naprawdę najwięcej będzie zależało do mechanizmów wsparcia w krajach i od samych konsumentów" - powiedział Oettinger.

Dotychczasowy udział UE w finansowaniu energii odnawialnej jest niewielki

Dotychczasowy udział UE w finansowaniu energii odnawialnej jest niewielki: w latach 2007-2009 przeznaczono na to, głównie w postaci kredytów EBI, 9,8 mld euro. Niecałe pół miliarda pochodziło z funduszy strukturalnych i spójności, 250 mld euro - z programu na wsparcie badań i rozwoju.

Na podstawie raportów przesłanych przez wszystkie kraje członkowskie KE zbadała, jak daleko UE jest od realizacji celu 20 proc. energii odnawialnej w 2020 r. By go osiągnąć, wszystkie kraje dostały wiążące cele narodowe - Polska 15 proc. Dodatkowo każdy kraj będzie musiał zapewnić 10-procentowy udział energii odnawialnej w transporcie - czyli w praktyce odpowiednio wysokie wykorzystanie biopaliw.