Mimo wielkich demonstracji w Egipcie, nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia dla żeglugi przez Kanał Sueski - powiedział w poniedziałek agencji Reutera przedstawiciel Lloyd's Market Association, Neil Roberts.
Publikacja: 31 stycznia 2011, 13:34 Aktualizacja: 31 stycznia 2011, 14:00
"Nie dostrzegamy niczego, co dałoby nam jakiś szczególny powód do obaw. Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla statków" - zapewnił Roberts.
Tymczasem szef egipskiego banku centralnego Hiszam Ramez powiedział agencji MENA, że banki będą zamknięte również we wtorek - trzeci dzień z rzędu. Nie wiadomo na razie, kiedy zostaną ponownie otwarte.
Nie działa też egipska giełda, zamknięte są szkoły.
Tymczasem na kairskim placu Tahrir od rana zbierają się w poniedziałek tysiące ludzi - informuje Associated Press. Wielu demonstrantów spędziło tam noc, śpiąc na trawie lub w namiotach. Uczestnicy protestu wzywają do strajku generalnego i do nieposłuszeństwa obywatelskiego, mającego zmusić prezydenta Hosniego Mubaraka do odejścia.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








