"Dzięki tej decyzji nie będzie zmiany na gorsze. Z punktu widzenia interesów polskiej gospodarki i polskiego przemysłu uważam, że to słuszne i prawidłowe rozwiązanie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dla PGE rozwiązanie to nie jest dobre. Ale nie interes PGE wydaje się tu ważny.

W sektorze gazowym jest jeden niezwykle silny podmiot. (...) Nie zauważyłem, żeby ten jeden silny podmiot na rynku gazowym nam w czymkolwiek pomógł. Natomiast na rynku gazu płynnego mamy wiele podmiotów, które nie są już tak silne. (...) I pytanie, dlaczego ludzie przerabiają samochody z benzyny na gaz, a nie z gazu na benzynę. Rynek gazu płynnego jest konkurencyjny, nie ma na nim narodowego czempiona. Rynek gazu sieciowego jest zmonopolizowany, ma narodowego czempiona (...) i to wcale temu rynkowi, a w szczególności odbiorcom na tym rynku, nie pomaga.

Teraz zapewne rząd się zastanowi, jak zwiększyć wiarygodność kredytową tych firm (PGE i Energi - PAP) nie poprzez łączenie, tylko inne mechanizmy."