Czesi drugi rok z rzędu są bezkonkurencyjni na polskim rynku motoryzacyjnym.

– W 2010 r. Skoda sprzedała w naszym kraju 37,8 tys. samochodów osobowych – podał wczoraj Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, grupujący importerów i sprzedawców nowych aut w Polsce. To dało tej marce 11,3-proc. udział w rynku i zdecydowaną przewagę nad konkurentami. Drugi w rankingu Volkswagen sprzedał w tym czasie blisko 10 tys. aut mniej, a trzeci Ford – 11 tys.

Zaskakujący jest wynik Volkswagena, którego w poprzednich latach biły Fiat, Toyota i Opel, obecnie zajmujący odpowiednio czwartą, piątą i szóstą pozycję.

Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics, firmy monitorującej rynek motoryzacyjny, uważa to w głównej mierze za zasługę reeksportu. Volkswageny z Polski, podobnie jak w 2009 r., miały bowiem duże wzięcie u zachodnich dilerów z powodu ceny. O ile jednak w 2009 r. główną przyczyną był słaby złoty, o tyle w ubiegłym roku podstawowym powodem był fakt, że importerowi udało się wynegocjować niższe ceny niż u zagranicznych sprzedawców.

Hipotezę o reeksporcie potwierdzają dane z Instytutu Samar, który podał wczoraj za Centralną Ewidencją Kierowców i Pojazdów, że w 2010 r. zarejestrowano w naszym kraju tylko 19,7 tys. volkswagenów. Oznacza to, że na Zachodzie sprzedano aż 8 tys. egzemplarzy zamówionych przez Polaków.

Co ciekawe, z danych Samaru wynika, że pod względem rejestracji drugim koncernem w Polsce jest Ford. W 2010 r. zarejestrowano w naszym kraju 25,4 tys. samochodów tej marki.

Eksperci nie mają wątpliwości, że za wynikami Skody i Forda stoją przedsiębiorcy. To oni – jak ocenia Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego – zdecydowali o obliczu zeszłorocznego rynku.

– Zgodnie z przewidywaniami zainteresowanie zakupem samochodów z kratką w obliczu nadchodzących ograniczeń w odliczaniu VAT zdecydowało o wynikach nie tylko ostatnich miesięcy, lecz także całego roku – skomentował dane Jakub Faryś, szef PZPM.

Zmiany w VAT spowodowały, że tylko w grudniu 2010 r. dilerzy sprzedali w naszym kraju bez mała 36 tys. samochodów osobowych. To wynik aż o 26,2 proc. lepszy niż rok wcześniej. Sprzedaż aut osobowych w 2010 r. zamknęła się natomiast wynikiem 333,5 tys. samochodów – o 4,2 proc. lepszym niż rok wcześniej.

Eksperci nie chcą wróżyć, jak będzie wyglądał 2011 r. Początek roku może być trudny z powodu zmniejszonego popytu na auta z kratką. Jednak kolejne miesiące mogą przynieść ożywienie. Salony mogą zapełnić klienci indywidualni oraz korporacje, dla których kratka nie ma znaczenia w podejmowaniu decyzji zakupowych. Pełny odpis VAT był wabikiem dla małych firm.

Według Wojciecha Drzewieckiego, szefa Instytutu Samar, można śmiało przyjąć, że na rynku – jak w zeszłym roku – pierwsze skrzypce znów grać będzie Skoda.

– Marka ma jak najbardziej szanse utrzymać pozycję największego sprzedawcy na polskim rynku. Te auta chętnie kupują nie tylko przedsiębiorcy, lecz także klienci indywidualni – mówi Drzewiecki. To dlatego że skody cieszą się opinią aut dobrej jakości, a jednocześnie są zdecydowanie tańsze np. od volkswagenów. To zaś, czy Volkswagen utrzyma swoją pozycję, uzależnione jest od jego polityki cenowej.