Rząd obniżył składkę przekazywaną do OFE. W ten sposób o 1 proc. zmniejsza zadłużenie kraju. Od kwietnia przyszłego roku do OFE ma trafić nie 7,3 jak dotychczas, ale 2,3 proc. naszej pensji. Reszta, czyli 5 proc., ma być odkładana w ZUS-ie na specjalnych kontach, które będą zaliczane do II filaru.
Publikacja: 31 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 31 grudnia 2010, 10:14
Po dwóch latach funkcjonowania nowych zasad te proporcje mają zacząć się zmieniać tak, by docelowo w roku 2017 do OFE płynęło 3,5 proc. składki, a w ZUS-ie pozostało 3,8 proc. Pieniądze, które zostaną w ZUS-ie, mają być waloryzowane albo nominalnym PKB (czyli realny wskaźnik wzrostu gospodarczego plus inflacja), albo stopą zwrotu identyczną jak ta uzyskiwana przez OFE.
W zamian za obniżenie składki rząd zamierza poluzować funduszom limity inwestycyjne, jednak – jak mówi Michał Boni, szef doradców premiera – te zmiany też będą wprowadzane stopniowo. Czynnikiem zachęcającym do większego inwestowania w III filar OFE ma być wprowadzenie ulg podatkowych. W zamierzeniu rządu ma to zapewnić funduszom dodatkowy dopływ pieniądza. Docelowo może to zwiększyć naszą składkę emerytalną składkę o 4 proc.
– To model, który gwarantuje bezpieczeństwo dzisiejszych emerytur. Daje szansę, że przyszłe będą wyższe, bo mają rosnąć stopa zastąpienia i bezpieczeństwo finansów publicznych – uzasadniał Tusk decyzję rządu.
Według ministra Boniego wprowadzenie tych rozwiązań może spowodować, że stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, wzrośnie nawet o 15 punktów procentowych, z około 30 proc. do 43 – 45 proc.
– Każdy kompromis jest trudny, pytanie, czy jest zgniły czy optymalny. Ja uważam, że ten jest optymalny – mówi o przyjętym rozwiązaniu „DGP” Michał Boni, który ma teraz przygotować projekt ustawy.
Pozostawienie części składek z ZUS spowoduje, że dług publiczny i deficyt będą mniejsze w przybliżeniu o 1 proc. PKB, co oznacza, że maleje ryzyko przekroczenia w przyszłym roku progu 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB.
– Intencją rządu jest uniknięcie przekroczenia tego progu, bo to byłoby najbardziej bolesne. Ale te zmiany poprawiają też system emerytalny. Zwłaszcza że ulgi spowodują, iż inwestycje emerytalne będą powstawały z oszczędności, a nie zadłużania budżetu – mówi „DGP” wiceminister finansów Ludwik Kotecki.
Zapewnia, że pieniądze oszczędzone na składce posłużą do zmniejszenia emisji długu.
Ale to nie koniec działań rządu mających zmniejszyć deficyt i dług. Jak ustalił „DGP”, wczoraj zapadła decyzja, że minister finansów przygotuje przepisy mające ograniczyć zadłużanie się samorządów. Koncepcja ma być gotowa jeszcze w styczniu.
Zmiany w systemie emerytalnym najszybciej dadzą efekt w finansach publicznych. – To korzystne z punktu widzenia akcesji do strefy euro. Zmniejszenie deficytu o blisko 1 procent PKB o rok może przyśpieszyć termin spełnienia kryteriów z Maastricht – uważa dr Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Choć jego zdaniem rząd razem ze zmianami powinien przedstawić cały pakiet kończący reformę emerytalną, w tym reformę emerytur mundurowych, górniczych oraz projekt wyrównania i podwyższenia wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet.
Proponowane przez rząd zmiany bardzo źle przyjęły fundusze emerytalne.
– Zamiast działań na rzecz zwiększenia efektywności inwestycji OFE rząd uszczupla środki, które powinny być inwestowane w czasie, gdy sytuacja demograficzna będzie jeszcze trudniejsza niż obecnie – mówi nam Paweł Pytel, prezes Aviva PTE.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna

1: lol z IP: 83.30.6.* (2010-12-31 06:43)
Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji. Donald Tusk
2: jaro z IP: 88.220.125.* (2010-12-31 07:18)
Co jeszcze musi zrobić ten RZĄD aby ludzie ich wywieźli na taczkach No co ? I nie straszyć mi tu PISEM Złodzieje nich się martwią
3: XYZ z IP: 195.90.127.* (2010-12-31 07:25)
Złodziejstwo w biały dzień. "DZIKI KRAJ" ; "DZIADOWSKIE PAŃSTWO" + "ZŁODZIEJSKIE PAŃSTWO"
Nie można ufać takiemu państwu i temu rządowi. Tusk powinien sie spalić ze wstydu.
4: To już po OFE z IP: 80.240.172.* (2010-12-31 07:34)
Bo po zmniejszeniu składki z 7% do 2%, które pomniejsza jeszcze prowizja za zarządzanie zostaną marne resztki. A i reszta trafi i tak do Budżetu bo OFE zostaną zmuszone do zakupów obligacji emerytalnych od Państwa, które państwo jakoby wykupi za ...30lat.
Już ja to widzę...za 30 lat jakiś tam Rząd oświadczy że nie jest w stanie wykupić obligacji za kilkaset milardów bo system był "wadliwy" delikatnie nazywając.
Pora tych zmian też jest idealna, przedostatni dzień roku kiedy ludność kupuje wódę na Sylwestra.
Myślę że po Nowym Roku OFE przekalkulują straty i znikną z kraju i tak się skończą sny o emeryturze na Bermudach.
5: terfox z IP: 81.210.104.* (2010-12-31 07:41)
wiecie co jest paradoksem tego całego syfu. To że u władzy są Ci ludzie którzy w swoich hasłach z lat 90 mieli zadbać o otumanionych robotników. Związek zawodowy miał docelowo chronić robotnika i jego praw. Okazało się że nie tylko związek zawodowy Solidarność nie zadbał o robotników ale ich po prostu wydymał. Dorobili się fortun a teraz udają wielkich europejskich polityków. A jeszcze 20 lat temu siedzieli w pracy i pluli słonecznikiem. W europejskich demokracjach związek jest głęboko w świadomości pracownika on dba o to żeby zarobek był w miarę godny, aby pracownik nie tylko pracował ale i się relaksował. W Polskiej demokracji związek zawodowy jakim była Solidarność wydymał swoich członków, pozamykał im zakłady pracy a teraz jeszcze zniszczy ich świadczenia wypracowane przez lata ciężkiej i mało owocnej dla pracownika pracy. Władza jest oderwana od realiów społeczeństwa. Wprowadzili np. dzień 3 króli wolnym dniem od pracy ale w zasadzie po co? komu na miłość boską jest potrzebny dzień wolny od pracy w środku zimy i to w środku tygodnia i to w dniu takiego idiotycznego święta że szok.No pytam się po co? Niech się zajmą wyrównywaniem płacy abyśmy w końcu przestali być dziadami europy. Myślę że Polska zawsze była jest i będzie idiotycznym krajem.
6: PracownikFiz z IP: 188.33.42.* (2010-12-31 07:44)
Dobrze.
Nareszcie składki osób ustawionych (gornicy, lesnicy, pkp i cala reszta urzednikow co praktycznie niczego nie musza robic aby otrzymywac pensje), nie beda rujnowac ciezko odlozonych pieniedzy na ZUS osob naprawde pracujacych.
7: ZUS ZAGRANICĄ z IP: 85.14.102.* (2010-12-31 07:47)
ZUS ZAGRANICĄ
8: Gienek z IP: 178.37.21.* (2010-12-31 08:19)
Mam 41 lat pracy i przeżyłem 61 lat. Właśnie dowiedziałem się, że pracodawca nie przedłuży mi umowy, bo wygasa ona w dniu dzisiejszym. 3 stycznia idę prosić o zasiłek. Czy tak powinna wyglądać starość człowieka w naszym kochanym kraju. OPZZ próbuje walczyć o prawa takich jak ja ale czy będzie miał siłę przebicia i poparcie posłów aby przeforsować obywatelski projekt możliwości przejścia na emeryturę kobiet z 35 letnim stażem pracy i mężczyzn z 40 letnim stażem bez względu na wiek. Gdzie jest związek zawodowy Solidarność ? Jak słyszę, że niektórzy posłowie z PJN będą postulować o kasację świadczeń przedemerytalnych, jak robi się wszystko aby zniszczyć tego starego człowieka to chce mi się płakać. Z wypowiedzi niektórych ekonomistów wynika, że takie postępowanie rządu może doprowadzić do tego, że ludzie na wiosnę wyjdą na ulicę, Czy tak ma wyglądać nasza przyszłość? Wybory na wiosnę i nie wiem czy ta koalicja przetrwa. Pożyjemy, zobaczymy.
9: Stanisław z IP: 81.190.53.* (2010-12-31 08:20)
Problemem jest to, że rząd emituje obligacje, a OFE były zdolne je kupić. To polski rząd się zadłużał, a nie OFE.
@terfox: w całej Europie związki zawodowe to organizacje quasi terrorystyczne, których szefowie nie pracują i dostają kasę. Zwykle stają w obronie swoich własnych interesów (jak np. w łodzi sprzeciwili się zwolnieniu lekarzy, który handlowali "skórami") - paranoja. Związki zawodowe powinno się zlikwidować i zakazać działalności. W szczególności na terenie prywatnych zakładów. Wracając do tematu: powinni całkowicie sprywatyzować system emerytalny; niech każdy oszczędza na własny rachunek, nawet idiota wie, co to lokata. Jeżeli nie. Cóż. Przytułki i tak czekają na przyszłych emerytów. Pozdrawiam.
10: Ekwita z IP: 78.8.130.* (2010-12-31 08:21)
Są narody, które się szanują.
Są narody, które się prostytuują.
Polska należy do tych drugich.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








