Jak wynika z najnowszych danych Nielsena, od września 2009 r. do października tego roku Polacy kupili 21 mln litrów win musujących i szampana, na co wydali 272 mln zł. To o 2,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Ale przed producentami i dystrybutorami dopiero najlepszy okres w roku. – Sprzedaż win musujących wyraźnie rośnie na początku grudnia, zaś w ostatnim tygodniu tuż przed sylwestrem klienci kupują ich nawet 3 razy więcej niż w innym tygodniu w ciągu roku – zauważa Michał Sikora z Tesco Polska.

Ten rok zdaniem analityków rynku będzie przynajmniej o 10 proc. lepszy od ubiegłego i tylko w grudniu na wina musujące i szampana Polscy wydadzą około 200 mln zł. – Spodziewamy się wzrostów na poziomie 18 proc. – mówi Mariusz Glenszczyk z hurtowni win TIM.

O tym, że jest lepiej i przywitamy z wielką pompą nowy rok, świadczyć może także to, że z półek znikają nie tylko najtańsze wina musujące, ale też te droższe markowe oraz szampan, który staje się coraz przystępniejszy dla naszych kieszeni. – Kilka lat temu najtańszy kosztował ponad 200 zł za sztukę. Dziś można go kupić już za 120 zł – zauważa Piotr Imach z Domain Menada.

Z win musujących najchętniej kupowane są te w cenie między 10 a 20 zł, podczas gdy w ubiegłym klienci wybierali te najtańsze, po 5 – 7 zł.

W związku ze zmianą preferencji firma TIM planuje nawet wycofać się ze sprzedaży najtańszych trunków na rzecz tych lepszych, markowych. Nawet Tesco postanowiło wprowadzić do sprzedaży wina musujące cava pod swoją własną marką w cenie 14 zł.