Według Marka Goliszewskiego, prezesa Business Centre Club, zły stan finansów publicznych, który cieniem kładzie się na tym, że Polska wyszła obronną ręką z kryzysu finansowego, jest spowodowane właśnie wieloletnim odkładaniem niezbędnych dla gospodarki reform.

– Obecne problemy budżetowe nie są wynikiem światowego kryzysu finansowego, ale zaniedbań kolejnych rządów – podkreśla Marek Goliszewski.

Takiego zdania jest aż 80 proc. właścicieli firm. Według nich najlepszym lekarstwem na problemy budżetowe będzie ograniczenie wydatków i zreformowanie systemu ubezpieczeń społecznych. Przedsiębiorcy mocno akcentują potrzebę likwidacji przywilejów emerytalnych. Aż 88 proc. jest za likwidacją KRUS, a 91 proc. opowiada się za zmianami w emeryturach mundurowych.

BCC zapytał przedsiębiorców o ich własne pomysły na reformę państwa. Chcieliby oni ograniczenia biurokracji, uproszczenia systemu podatkowego oraz likwidacji szarej strefy. Dodatkowo, gdyby władza trafiła w ich ręce, to Polska wycofałaby wojska z Afganistanu, doczekalibyśmy się wprowadzenia podatku liniowego, a część usług publicznych zostałaby sprywatyzowana.

Ciekawostką jest to, że właściciele firm jednogłośnie opowiadają się za zrównaniem wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet na poziomie 65 lat. Jednak przeciwni są podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat.