Choć produkt krajowy brutto na mieszkańca w Polsce stanowi zaledwie 61 proc. średniej UE, to jednak oznacza to wzrost o 5 punktów procentowych. W 2009 r. wynosił on 56 proc.

Mimo wzrostu pod względem zamożności nadal znajdujemy się w ogonie Unii. Jednak dzięki kłopotom gospodarczym Litwy oraz Łotwy awansowaliśmy z trzeciego miejsca od końca na piąte.

Ostatnie dane Eurostatu o wzroście PKB w tym roku pokazują, że mamy szanse znów awansować o kilka miejsc, na przykład kosztem Węgier. W III kwartale tego roku PKB rósł u nas w ujęciu rocznym ponad dwa razy szybciej niż w Unii.

Pod względem zamożności spośród unijnych państw w 2009 r. najgorzej wypadały Bułgaria (44 proc. średniej UE) i Rumunia (46 proc.). Z państw spoza Unii w Europie najbiedniejsi są zaś Albańczycy (27 proc.).

Najzamożniejsi są mieszkańcy Luksemburga (271 proc. średniej), Holandii (131 proc.) oraz Irlandii (127 proc.). Choć w każdym z tych państw w 2009 roku odnotowano spadek o kilka punktów procentowych.

Obliczając zamożność, Eurostat przelicza produkt krajowy brutto na mieszkańca i bada jego siłę nabywczą.

ola