Rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Marcin Hadaj, powiedział, że co roku GDDKiA przewiduje w swoim budżecie ok. 300 mln zł na odśnieżanie dróg krajowych. Na obecny sezon zimowy Dyrekcja przeznaczyła co najmniej 361 mln zł, z czego do końca tego roku chce rozdysponować 105 mln zł, a w I i II kwartale 2011 r. - 256 mln zł. "Jeśli zajdzie potrzeba, budżet ten będzie zwiększony" - powiedział Hadaj. Dodał, że w ostatnich dniach z powodu obfitych opadów śniegu, wydatki związane z utrzymaniem dróg krajowych sięgnęły 20 mln zł.

Hadaj wyjaśnił, że tej zimy po drogach krajowych będzie jeździć 2147 pługów, 158 pługów wirnikowych, 986 solarek i 121 piaskarek. Wzdłuż dróg krajowych GDDKiA ustawi ponad 1,2 tys. km zasłon przeciwśnieżnych.

"Będziemy dysponować 385 tysiącami ton soli drogowej, 120 tys. ton środków poprawiających szorstkość dróg i 5,9 tys. ton chlorku wapnia" - wyjaśnił.

Dyrekcja zapewnia, że przy drogach biegnących wzdłuż terenów niezalesionych montowane są drewniane płotki lub siatki z tworzyw sztucznych, które przeciwdziałają nawiewaniu śniegu na jezdnię. Na wybranych odcinkach rozstawiane są znaki ostrzegające o śliskiej drodze oraz nakazujące jazdę w łańcuchach.

Koszty tegorocznej walki z zimą na kolei jeszcze nie są znane

Jak powiedział rzecznik zarządzającej torami spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof Łańcucki, koszty tegorocznej walki z zimą na kolei jeszcze nie są znane. "Będą one mogły być oszacowane dopiero po wszystkim, jak już skończy się ta zimowa mobilizacja" - wyjaśnił rzecznik. Wiadomo, że trzeba będzie zsumować koszty elektrycznego podgrzewania rozjazdów kolejowych, wynagrodzeń pracowników i opóźnień pociągów.

"Elektryczne podgrzewanie rozjazdów to poważny koszt, ale bez tego rozjazdy zamarzłyby przy pierwszym mrozie i w ogóle nie dałoby się jeździć" - powiedział Łańcucki.