Kilkukrotnie więcej użytkowników odwiedziło także system ostrzegania przed utrudnieniami w ruchu we Wrocławiu, uruchomiony w lutym tego roku przez urząd miasta.

Czarny – ten kolor w serwisie Targeo.pl oznacza korki tak poważne, że można zapomnieć o normalnej jeździe – średnia prędkość stojącego w nich samochodu spada poniżej 8 km/h. Kolor ten dominował na mapach największych miast w poniedziałek. We wtorek i środę było bardziej przejezdnie, jednak wczoraj na mapach większości dużych miast znowu zrobiło się czarno.

Wraz z zakorkowywaniem miast rosła liczba internautów korzystających z ich wirtualnych map. Targeo.pl zanotowało rekordowy milion odsłon w poniedziałek.

– System zbiera dane o prędkości z 80 tys. pojazdów wyposażonych w urządzenia do monitoringu GPS. Następnie przetwarzane są one w czasie rzeczywistym na interaktywną mapę prędkości. Kiedy więc z oficjalnych stron miast czy nawet z radia kierowcy nie byli w stanie dowiedzieć się, gdzie jest przejezdnie, sprawdzali to w naszym serwisie – opowiada Rafał Mikołajczak, prezes Targeo.pl. Dodaje, że 100 tys. użytkowników codziennie pobierało mobilną wersję serwisu na komórki – mTraffic.pl.

Po raz pierwszy też kierowcy masowo zaczęli korzystać z mapy utrudnień drogowych dostępnej na stronie internetowej Wrocławia. Na Zachodzie podobne interaktywne mapy ma większość dużych miast. W Polsce tylko Wrocław. Inne metropolie nieprędko do niego dołączą. Nie mają w planach zbudowania kompleksowych systemów powiadamiania o korkach – szczególnie tych wywoływanych przez nagłe zmiany pogody. – Warszawa wspominała o tym, by wykorzystać do takiego systemu monitoring miejski, ale nie ma uprawnień, by tak z kamer korzystać – tłumaczy Mikołajczak.