Unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn apelował w poniedziałek, by szukając sposobów na ograniczenie długu i deficytu Polska nie wycofywała się z przeprowadzonej reformy emerytalnej. A także, by korzystając ze wzrostu gospodarczego, dotrzymała terminu ograniczenia deficytu do 3 proc. PKB w 2012 r.

W opublikowanych w poniedziałek prognozach gospodarczych KE szacuje tegoroczny polski wzrost na 3,5 proc. PKB. O ile wcześniej to Polska wraz ze Słowacją była liderem wzrostu gospodarczego w UE, to według jesiennych prognoz Polskę prześcigną w tym roku Niemcy (3,7 proc.), Słowacja (4,1 proc.) i Szwecja (4,8 proc.). Jednak w tych trzech krajach tempo wzrostu w przyszłym roku spadnie, zaś w przypadku Polski KE pisze o "mocnym ożywieniu", którego podstawą ma być popyt wewnętrzny wynikający ze stopniowej poprawy na rynku pracy, wzrostu zaufania konsumentów i przedsiębiorców i rosnącego napływu funduszy z zagranicy.

KE zrewidowała w górę prognozy tegorocznego wzrostu dla Polski

KE zrewidowała w górę prognozy tegorocznego wzrostu dla Polski z 3,4 proc. we wrześniu. Ożywienie ma się jeszcze umocnić w 2012 r., wraz z dalszą poprawą w światowej gospodarce i napływem inwestycji zagranicznych. Wtedy też KE prognozuje wzrost płac, co napędzi popyt, dodatkowo wzmocniony piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 r.

Zatrudnienie ma nadal rosnąć - o 0,7 proc. w 2010 r. i o 1,3 proc. w 2011 r. Natomiast bezrobocie (liczone według metodologii Eurostatu, różnej od stosowanej przez GUS) osiągnie najwyższy poziom w br. - 9,5 proc. Potem będzie spadać: do 9,2 proc. w 2011 i 8,5 proc. w 2012 r.

Zdaniem KE, w miarę zbliżania się do Euro 2012 przyspieszą inwestycje publiczne, ale ich wzrost będą hamować środki, które rząd musi przedsięwziąć w celu konsolidacji finansów publicznych. KE pisze o "wolnej konsolidacji budżetowej" w Polsce. Według prognoz, deficyt wyniesie w 2010 roku 7,9 proc., zaś w 2011 r. - 6,6 proc.

"Polskie finanse publiczne pogorszyły się znacząco"

"Polskie finanse publiczne pogorszyły się znacząco w kryzysie gospodarczym i finansowym, który uderzył w Polskę w 2008-09 r." - pisze KE. Zaznacza, że rządowy pakiet antykryzysowy pozwolił Polsce zachować wzrost gospodarczy, ale przyniosło to znaczący wzrost polskiego deficytu do 7,2 proc. w 2009 r. A w 2010 r. wzrośnie on po raz kolejny mimo wyższego od prognozowanego wzrostu i pewnej liczby przyjmowanych środków konsolidacyjnych, takich jak podwyższenie VAT o 1 proc. czy zamrożenie płac w sektorze publicznym.

Wyższy deficyt ma wynikać ze spadku wpływów do budżetu z podatku CIT, wzrostu wydatków i inwestycji samorządów oraz wydatków na obsługę zadłużenia.