Sezon na jarmarki bożonarodzeniowe rusza już 13 listopada. Jako jeden z pierwszych zostanie otwarty jarmark w Wiedniu, który do tej pory cieszył się największą popularnością. W tym roku jednak biura podróży oczekują najwięcej chętnych na wyjazd do Drezna.

– Miasto obiecało, że w dniu św. Mikołaja każdy przechodzień na ulicy otrzyma prezent – mówi Kinga Jośko z biura podróży Transkom.

Touroperatorzy oczekują frekwencji o 10 – 20 proc. wyższej niż przed rokiem. – Mamy już sprzedanych połowę miejsc na pierwszy listopadowy jarmark do Wiednia. Spodziewamy się, że łącznie w tym roku wyjedzie z nami na tego rodzaju imprezy ponad 400 osób – wylicza Kinga Jośko.

Jeszcze więcej chętnych spodziewa się Almatur, który jest jedynym ogólnopolskim biurem podróży na rynku specjalizującym się w organizowaniu wyjazdów jarmarkowych. – W zeszłym roku wyjechało z nami na jarmarki 500 osób. W tym roku przygotowaliśmy ofertę dla 800 klientów – mówi Zbigniew Balcerzak z BPiT Almatur-Katowice.

Na przynajmniej 10-proc. wzrost liczy też biuro podróży Alfa-Tur, które organizuje świąteczne wypady do Berlina i Pragi, połączone dodatkowo z zabawą andrzejkową.

Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości: Polaków przyciąga na zagraniczne jarmarki atmosfera, której nie ma przed Bożym Narodzeniem w Polsce.

– W Salzburgu jarmark adwentowy zamienia starówkę w pulsującą życiem scenę. Zapach grzanego wina, pierników i prażonych migdałów oraz pokryte śniegiem dachy domów i kopuły kościołów przypominają o zbliżającym się Bożym Narodzeniu – podkreśla Zbigniew Balcerzak.

Tymczasem w Polsce, jak zauważa Kinga Jośko, władze miasta buntują się przed świątecznymi straganami na ulicach, bo ich zdaniem wyglądają brzydko. A średnio, jak wyliczają przedstawiciele biur, na zagranicznych jarmarkach turyści zostawiają 50 – 100 euro. Biorąc pod uwagę, że w tym roku wyjedzie na nie około 10 tys. osób, daje to kwotę ponad 3 mln zł.

– Kupują lokalne wypieki, np. pierniki w Dreźnie, oraz ozdoby świąteczne, np. bombki choinkowe z Mozartem w Salzburgu – wymienia Zbigniew Balcerzak.

Z Wiednia natomiast, jak dodaje Kinga Jośko, przywożone jest wino do grzania, które w ratuszu na straganach leje się strumieniami.

Ale nie tylko świąteczna atmosfera przyciąga na jarmarki. O 10 – 15 proc. spadły też ceny wyjazdów. Dziś na jednodniowy jarmark do Berlina, Drezna czy Pragi wyjedziemy już za 136 zł od osoby. Nieco więcej zapłacimy za wypady kilkudniowe. Alfa-Tur oferuje wyjazd do Berlina połączony z zabawą andrzejkową za 320 zł.

Praga, gdzie oferujemy zabawę w barze piwnym przy muzyce na żywo, jest droższa o 70 zł – dodaje Teresa Ciszewska, właścicielka Alfa-Tur.

W trzydniowych wyjazdach z dwoma noclegami w hotelu specjalizuje się Almatur. W promocji trwającej do końca października oferuje wszystkie imprezy w cenie 399 zł od osoby.

– Program wyjazdu oprócz uczestnictwa w jarmarku obejmuje też zwiedzanie z pilotem zabytków – zapewnia Zbigniew Balcerzak.