Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, spółka stara się zarówno o koncesje morskie na Bałtyku, jak i lądowe na Pomorzu. – Mamy już partnera, z którym chcemy poszukiwać gazu – mówi Maciej Szozda, wiceprezes GL. Nie chce jednak zdradzać, z kim porozumiał się Lotos. Wiadomo jedynie, że jest to firma zagraniczna. Nieoficjalnie mówi się, że partnerem tym mógł zostać norweski koncern Statoil lub kanadyjska firma Talisman Energy.

Ze Statoilem GL współpracuje już m.in. na rynku paliw lotniczych oraz w dostawach ropy. Z kolei Talisman to operator norweskiego złoża ropy Yme, w którym Lotos ma 20-proc. udział. Talisman ma już koncesje na Pomorzu i w przyszłym roku planuje wykonać trzy pierwsze odwierty poszukujące gazu łupkowego.

Statoil ostatnio zaangażował się w projekty związane z wydobyciem gazu niekonwencjonalnego w Teksasie, gdzie współpracuje z Talismanem.

Lotos to jedna z ostatnich firm, która włącza się w poszukiwania gazu łupkowego. Według resortu środowiska większość najatrakcyjniejszych koncesji pod względem poszukiwań gazu łupkowego w Polsce została rozdysponowana. – Wydaliśmy już ponad 70 koncesji tego typu – przyznaje Henryk Jacek Jezierski, wiceminister środowiska i główny geolog kraju.

Poszukiwania gazu łupkowego w Polsce rozpoczęły już PKN Orlen oraz PGNiG, a także koncerny amerykańskie – ConocoPhillips, ExxonMobil czy Chevron.