Plastikowe pieniądze wypierają z rynku gotówkę. Rośnie nie tylko liczba transakcji bezgotówkowych, ale i wysokość rachunków płaconych przy użyciu kart.
Publikacja: 2 października 2010, 03:00
Polacy coraz rzadziej noszą w portfelu gotówkę. Wolą płacić kartą, bo to bezpieczniejsze i wygodniejsze niż noszenie pliku banknotów i nie ma problemu z wydawaniem reszty. Według najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego w II kwartale tego roku dokonano przy użyciu kart 384 mln transakcji. To o 27 tys. więcej niż w I kwartale.
Wzrosła też średnia wartość rachunku płaconego przy użyciu plastikowego pieniądza ze 109 do 111 zł.
Coraz większą popularność regulowania należności za towary i usługi kartami zauważają też przedsiębiorcy. Zwłaszcza ci mali, którzy do tej pory unikali terminali POS ze względu na dodatkowe koszty. Obecnie na rynku jest około 250 tys. terminali płatniczych. Potencjał rynku jest szacowany jeszcze na przynajmniej 200 tys.
Wraz z powszechnością korzystania przez sklepy i punkty usługowe z terminali do płatności kartami zmniejszają się koszty korzystania z tych urządzeń i zwiększa się oferta rynkowa. Kilka firm i kilka banków udostępnia firmom terminale i spory zakres dodatkowych usług. Kolejne, m.in. Bank Millennium szykują się do wprowadzenia takiej usługi.
– Nasycenie terminalami POS, czyli urządzeniami służącymi do akceptacji kart, jest dwukrotnie mniejsze niż w Europie Zachodniej – zauważa Dariusz Chrastina z Banku Pekao, który 15 września wprowadził na rynek nowy produkt o nazwie Pakiet Mój Biznes Płatniczy. Jest on skierowany do firm usługowych i handlowych, wśród których widać największe zapotrzebowanie na terminale.
– Program łączy w sobie rachunek bieżący, kartę debetową, bankowość internetową i telefoniczną oraz terminal POS. Koszt pakietu wraz z wynajęciem urządzenia stacjonarnego to 109 zł, a bezprzewodowego 149 zł – wymienia Dariusz Chrastina.
To atrakcyjna propozycja, biorąc pod uwagę, że koszt wydzierżawienia na rynku jedynie terminala to od 60 do 100 zł miesięcznie.
– Ceny ustalane są indywidualnie z partnerem biznesowym. Ale można przyjąć, że za stacjonarny terminal trzeba zapłacić średnio około 60 zł, a za przenośny około 90 zł – tłumaczy Bartosz Szamotuła z firmy Rea Card.
Do tego, jak dodaje, trzeba doliczyć miesięczną opłatę płaconą w formie prowizji od obrotu. Jest to przeważnie 1,5 – 1,7 proc. Maksymalnie prowizja wynosi 2 proc., co oznacza, że z transakcji na kwotę 500 zł na konto sprzedawcy wpłynie 490 zł.
1: kkwbkdwbwjk z IP: 213.25.175.* (2010-10-02 09:17)
Obrot bezgotowkowy jest calkiem niezla forma platnosci.
2: adam z IP: 178.219.24.* (2010-10-02 16:55)
Jak ktoś lubi płacić te 2% więcej to czemu nie, jego prawo. Myślicie, że czemu banki tak reklamują karty, itd. - kasiorka z nich leci do nich strumieniem. Na zachodzie przynajmniej jest to tanie bo w granicach 0.2%, więc polskie 2% to zdzierstwo. Płacąc gotówką płacisz również część prowizji płacących kartą, bo sklepy nie mogąc żądać więcej od płacących kartą, rozkładają koszty na wszystkich. Im więcej płacących kartą tym więcej dokładamy.
3: Władysław z IP: 82.210.147.* (2010-10-03 13:47)
Ta oferta PKO jest bardzo niekorzystna: "Program łączy w sobie rachunek bieżący, kartę debetową, bankowość internetową i telefoniczną oraz terminal POS"
rachunek bieżący - 0 zł
karta debetowa - 0 zł do 5 zł
bankowość internetowa i telefoniczna - 0 zł np mbank lub inteligo
terminal 60 zł
Za co doliczają około 50 zł ? Za to co u innych jest bezpłatne? Znaaaakomita okazja - uwielbiam takie - płacisz za coś co z zasady jest bezpłatne.
4: Janusz z IP: 77.65.112.* (2010-10-04 21:03)
a gdzie te płatnosci karta Visa za rachunki w dalszym ciagu tylko gotowka nic sie nie zmieniło a taki rozgłos był

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








