Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy budżetowej na 2011 r. Dokument przygotowany przez resort finansów zakłada, że przyszłoroczny deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł - poinformowało wieczorem Centrum Informacyjne Rządu.
Publikacja: 28 września 2010, 20:42 Aktualizacja: 28 września 2010, 21:48
Zgodnie z projektem przyszłoroczne wydatki państwa mają wynieść 313 mld 500 mln 662 tys. zł, a dochody 273 mld 300 mln 662 tys. Maksymalny deficyt określono na poziomie 40,2 mld zł.
Dokument przewiduje, że dochody podatkowe państwa sięgną w przyszłym roku 242 mld 670 mln 10 tys. zł. Dochody z VAT mają wynieść 119,3 mld zł, z akcyzy 58,7 mld zł, z CIT - 24,8 mld, a PIT - 38,2 mld zł.
Tzw. dochody niepodatkowe mają wynieść 28 mld 205 mln 638 tys. zł, z tego m.in. z dywidend ma wpłynąć 3 mld 590 mln 500 tys. zł. Inaczej niż w ub.r. wśród niepodatkowych dochodów budżetu rząd zaplanował także wypłatę z zysku NBP. Zgodnie z prognozą ma ona wynieść 1 mld 717 mln zł. Rząd planuje, że wpływy z prywatyzacji w przyszłym roku wyniosą 15 mld zł wobec 25 mld zł w 2010 roku.
Projekt oparty jest na założeniu, że PKB wzrośnie o 3,5 proc.
Na marzec 2011 r. zaplanowano wzrost emerytur i rent o 2,7 proc. Zamrożone mają być natomiast płace w budżetówce. Resort finansów prognozuje, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie w 2011 r. 3359 zł.
Projekt oparty jest na założeniu, że PKB wzrośnie o 3,5 proc., średnioroczna inflacja prognozowana wyniesie 2,3 proc., a bezrobocie na koniec przyszłego roku - 9,9 proc.
Zgodnie z uzasadnieniem do projektu w 2010 r. deficyt sektora finansów publicznych zwiększy się do poziomu 89,3 mld zł i wyniesie 6,3 proc. PKB. Oznacza to wzrost o 2,5 pkt proc. PKB w stosunku do 2009 r.
Istotne obciążenie dla finansów publicznych stanowią również koszty obsługi długu publicznego
Natomiast w 2011 r. deficyt sektora finansów publicznych zmniejszy się o ok. 13,9 mld zł, tj. ok. 1,3 pkt proc. PKB. "Deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB w 2011 r. wyniesie ok. 5 proc. PKB" - napisano w uzasadnieniu do projektu. Danych tych nie było w wersji projektu przyjętej wstępnie przez rząd na początku września.
Według ministerstwa po stronie wydatków sektora finansów publicznych znaczącym obciążeniem pozostają wydatki socjalne (głównie wydatki na emerytury i renty), które w 2011 r., w stosunku do 2010 r., wzrosną nominalnie o 2,9 proc. W relacji do PKB wyniosą 16,6 proc. w 2011 roku, wobec 17,1 proc. w 2010 r.
Istotne obciążenie dla finansów publicznych stanowią również koszty obsługi długu publicznego. W roku 2011 koszty obsługi długu mają osiągnąć poziom 2,8 proc. PKB, wobec 2,7 proc. PKB w roku 2010.
1: jerzy7731 z IP: 83.23.192.* (2010-09-28 21:47)
Czy warto było iść na wybory i na kogo głosowaliśmy?
Wydaje się, że obecnie najważniejszymi problemami dla kraju są:
rozsądna i poprawna reforma systemu emerytalno - rentowego.
rozsądna i poprawna reforma systemu służby zdrowia ( KASY CHORYCH ).
rozsądna i poprawna reforma systemu zabezpieczeń przed klęskami ( np. powodziowymi ).
Jak dotychczas obecni kandydaci we wyborach na powyższe na powyższe tematy nic konkretnego nie zaproponowali jedynie poza sloganami wyborczymi typu:
Pan Wałęsa - "zbudujemy drugą Japonię".
Pan Kaczyński - "będę dbał o równe prawa i obowiązki wszystkich grup społecznych".
Pan Tusk - "zbudujemy drugą Irlandię",
Pan Komorowski - "zbudujemy drugą Kalifornię".
To wszystko co się obecnie dzieje to tylko skromne przygrywki do przypowieści o SODOMIE i GOMORZE.
A tymczasem: !!!
Wydaje się być uczciwym i słusznym, ażeby każdy obywatel bez wyjątków opłacał w kraju składkę ZUS ( Kasy Chorych ) naliczaną liniowo ( obecnie 48% wynagrodzenia brutto ) proporcjonalnie od swoich dochodów uzyskiwanych w kraju.
Tymczasem wg aktualnie obowiązującego prawa ( niezgodnego z konstytucją ) istnieje ok. 10 przepisów wg których przyznawane są poszczególnym warstwom społecznym ogromne przywileje we wielkości opłacania składki ZUS.
Dotyczy to:
tzw. - przedsiębiorców - ( płacą składkę ZUS naliczaną od najniższej pensji w kraju wyliczanej wg dolnej granicy opłacalności wykonywania pracy w ogóle ).
tzw. - rolnicy - ( płacą składkę ZUS ( obecnie KRUS ) naliczaną uznaniowo wg wielkiego brata )
i innych pomniejszych grup społecznych.
Likwidacja tych ulg spowodowałaby łącznie:
wzrost dochodów ZUS ( Kasy chorych ) co najmniej: 2 ... 4 krotnie.
umożliwienie niezbędnej globalnej w skali kraju reformy systemu rentowo - emerytalnego.
umożliwienie wzrostu najniższych rent i emerytur 2 ... 3 krotnie.
umożliwienie likwidacji uznaniowego ( wg wielkiego brata ) podziału środków ZUS dla emerytów i rencistów.
umożliwienie wprowadzenie uczciwego systemu wypłacania rent i emerytur wg zdeponowanych środków w kasie ZUS.
wzrost dochodów Kasy chorych co najmniej: 2 ... 4 krotnie i tym samym dokonanie reformy kasy chorych, ażeby dostosować ją do nowych unijnych dyrektyw umożliwiających polakom leczenie się w krajach UE.
likwidację w swojej podstawowej formie szarej strefy.
likwidację możliwości kantowania współobywateli poprzez nie uczciwe nie płacenie pełnej składki ZUS.
wzrost morale i uczciwości oraz zaufania do państwa polaków.
uzdrowienie stosunków społeczno ekonomicznych pomiędzy polakami.
likwidacji znacznych stref ubóstwa w społeczeństwie polskim przyczyniając się do zmiany stref popytu na dobra konsumpcyjne stanowiąc podstawę do pomyślnego wzrostu gospodarczego.
ogólny wzrost dochodów państwa ok. 500mld PLN!?
2: jerzy7731 z IP: 83.23.192.* (2010-09-28 22:31)
Kłania się OKrągły stół - Komunistyczna UB - podarunek Jaruzelskiego!?
Obecny stan rzeczy jest konsekwencja tzw. Okrągłego Stołu.
Tzw. reprezentanci narodu wtedy za stołki i dopuszczenie do wadzy sprzedali naród.
Na czele z agentem Bolkiem.
Obecny układ polega na tym, że ok. 1000 najbogatszych polaków wywodzących się z kręgu byłej SB korzysta bez ograniczeń z ulgi w podatku ZUS!?
Za to finansują swoje interesy, lobowanie we władzach, wywożenie pieniędzy należnych ZUS'owi zagranicę!?
I jak obecnie za wszelką cenę niechcą dopuścić do jakichkolwiek sensownych reform!?
W tym wprowdzenia powszechnego liniowego podatku ZUS.
Ci ludzie sprzedali kraj i wywieźli z niego już prawie wszystko!!!
Prawdopodobnie ci ludzie wyniosą się z kraju dopiero wtedy jak jego totalnie okradną i zrujnują!?
3: Arek z IP: 83.26.53.* (2010-10-18 03:16)
Zwiększcie ZUS przedsiębiorcom, a jutro 2/3 przeniesie firmę za granicę - realnie lub fikcyjnie, na jedno wychodzi.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








