zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Gminy z szybkim internetem to wyjątki na mapie Polski

skomentuj

Do 2012 roku wszyscy mieszkańcy naszego kraju powinni mieć dostęp do szerokopasmowej sieci. Już wiadomo, że to się nie uda. W tej chwili w 90 proc. gmin dostęp do niej ma zaledwie co dziesiąte gospodarstwo domowe

Publikacja: 28 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 28 września 2010, 08:54

Jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o dostęp do szerokopasmowego internetu. Tylko w pięciu gminach może korzystać z niego więcej niż połowa internautów.

Gorzej tylko w Rumunii

Kołbaskowo, Świnoujście, Gdańsk, Suwałki i Piła – tylko tam szybki i nowoczesny internet stanowi co najmniej połowę łączy. Nigdzie w całej Polsce jednak jego popularność nie jest bardzo wysoka – czyli przekraczająca 70 proc. łączy – wynika z najnowszego raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Poniżej 10 procent szerokopasmowych łączy ma aż 2116 na 2500 gmin.

Z danych zebranych przez UKE u 1500 operatorów wyłania się wizja pustyni telekomunikacyjnej. – To smutny obraz polskiej rewolucji internetowej. Większe miasta dają sobie radę. Globalnie jednak, jak widać, nie jest dobrze – mówi Krzysztof Głomb, szef Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”.

UKE sprawdzał dwa elementy: procent gospodarstw domowych z dostępem do jakiejkolwiek sieci oraz to, ile spośród nich korzysta z internetu szerokopasmowego, który według zaleceń Komisji Europejskiej do 2012 roku powinien być dostępny dla wszystkich mieszkańców UE.

Jeśli w Polsce stanowi on(wg badań Agendy Cyfrowej dla UE) tylko 13,5 proc., to w Holandii i Danii aż 40 proc., w Niemczech i Francji 30 proc., a u naszych sąsiadów Czechów 19,1 proc. Gorzej niż u nas jest tylko w Rumunii i Bułgarii.

Okazuje się, że tylko w połowie polskich gmin dostęp do sieci ma co najmniej jedna trzecia gospodarstw domowych. Natomiast aż w 27 gminach podłączonych jest mniej niż co dziesiąte gospodarstwo. – To białe plamy, gdzie internet wciąż jest luksusem – dodaje Głomb.

Łagodniej sytuację ocenia Marek Hołyński, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego. – Ważne jest unowocześnianie sieci, jednak na tym etapie naszego rozwoju telekomunikacyjnego ważniejsze jest zapewnienie jakiegokolwiek dostępu do niej – mówi.

2MB/s będzie za mało

Największe skupisko gmin o bardzo niskim nasyceniu internetem jest na granicy województw mazowieckiego i lubelskiego. Rejony o wysokim i bardzo wysokim nasyceniu to duże aglomeracje, jak Warszawa, Trójmiasto czy Kraków. W tych rejonach na 100 gospodarstw domowych przypada od 50 do 70 linii internetowych. I to tam trzeba się starać o unowocześnianie sieci. W reszcie kraju, uważa Hołyński, ważniejsze jest zapewnienie dostępu do internetu mobilnego, który wystarcza do tak podstawowych czynności, jak odebranie poczty czy skorzystanie z bankowości.

Jednak nawet samorządy, które wypadły nieźle w zestawieniu UKE, nie są do końca usatysfakcjonowane wynikiem. – Dopiero niedawno zaczęto u nas zakładać powszechnie linie internetowe i dlatego zapewne są one o wyższej przepustowości – przyznaje sekretarz Urzędu Gminy w Kołbaskowie William Łaszcz. Suwałki są bardziej dumne ze swojego wyniku, ale także tam urzędnicy potwierdzą, że szybko niestety może się on okazać niewystarczający. – Jeszcze niedawno za szerokopasmowy internet uważano ten o przepustowości powyżej 1 MB/s, teraz są to 2 MB. Technologia nie stoi w miejscu i to, co dziś jest nowoczesne, za chwilę może już być za słabe, by swobodnie korzystać z sieci – mówi urzędnik z Suwałk.

Megaustawa telekomunikacyjna na pomoc sieci

Od 17 lipca 2010 r. obowiązuje ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Działalnością telekomunikacyjną i budowaniem sieci internetowych mogą się zajmować jednostki samorządu terytorialnego.

Mogą nie tylko budować czy eksploatować sieci telekomunikacyjne, lecz także świadczyć usługi z wykorzystaniem posiadanej infrastruktury telekomunikacyjnej na rzecz prywatnych przedsiębiorców czy mieszkańców. Mogą dostarczać mieszkańcom internet po zaniżonych cenach lub nawet za darmo.

Finansowanie gminnego internetu:

● z subwencji z budżetu państwa

● z dotacji celowej na realizację zadań zleconych

● z funduszy unijnych, np. dostępnych w ramach RPO Infrastruktura Telekomunikacyjna (ok. 1 mld euro), PO RPW – SSPW (ok. 366 mln euro) i POIG, działanie 8.3 (ok. 364 mln euro)

● z przychodów z tytułu prowadzenia działalności telekomunikacyjnej

● z podatków od osób fizycznych

● ze środków własnych jednostek samorządu terytorialnego

Komentarze: 5

  • 1: cba z IP: 95.50.45.* (2010-09-28 07:40)

    szerokopasmowy przyda się do szybkiego ściągania duzych plików, natomiast bzdurą jest że brak dostępu do szerokopasmowego internetu to wykluczenie cyfrowe (chyba że za wykluczenie cyfrowe należy rozumieć brak możliwości oglądania tv internetowej i szybkiego "ściągania" duzych plików), do korzystania z internetu poza ww. przypadkami wystarczy stosunkowo wolne lecz stabilne połączenie, na terenach o niskiej gęstości zaludnienia (czytać: wsiach) występuje inny problem: brak dostępu do jakiegokolwiek taniego internetu tzn. internet w tzw. sieciach radiowych jest niedostępny lub niestabilny, natomiast dostęp z linii telefonicznej jest stosunkowo drogi (np. w przypadku tp trzeba mieć zwykły abonament a jeśli nie to płacić opłatę za utrzymanie łącza) co zniechęca do zawierania umów potencjalnych klientów

  • 2: wvxhxvh z IP: 213.25.175.* (2010-09-28 09:31)

    Od razu wszystkiego nie da sie zbudowac. Wiadomo ze sa inwestycje ktore moga byc zrealizowane w dluzszym okresie czasu a nie od razu.

  • 3: Rolnik z IP: 83.27.100.* (2010-09-28 11:21)

    Do cba: żeby jeszcze dostęp z linii telefonicznej był możliwy, nawet drogi, to w większości gmin wiejskich musieli by przebudować stare centrale telefoniczne. Prawie wszędzie są tzw. pcm-ki tzn. na jednej linii telefonicznej jest kilku abonentów (jak jeden rozmawia to reszta ma sygnał zajętości na linii) a to wyklucza wogóle podłączenie internetu. I kółko się zamyka. Pozdrowienia dla oczekujących na to chyba nigdy nie nastąpi.

  • 4: MB z IP: 79.162.130.* (2010-09-28 14:30)

    Społeczeństwo jak ma wybierać drogą opłatę za internet, czy jedzenie w rejonach o wysokim bezrobociu, wybiorą jedzenie. Internet może poczekać na przyszłość.

  • 5: zocha z IP: 77.113.169.* (2010-09-30 11:59)

    Niech szanowny pan Marek Hołyński, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego nie będzie taki łagodny i pomyśli czy aby na pewno nie wiarygodnie drogi ,mobilny internet przy szybkości 2kB/s i pingach grubo ponad 1500ms jest cytuje "wystarcza do tak podstawowych czynności, jak odebranie poczty czy skorzystanie z bankowości."Ja odpowiem NIE WYSTARCZA a szerzenie takich opinii jest szkodliwe .Brak dostępu do internetu pozbawia ludzi możliwości podjęcia telepracy co zwiększa grono bezrobotnych na terenach mniej zurbanizowanych,
    Ja czekam na podłączenie telefonu 20 km od Krakowa ponad 5 lat. Wprawdzie dostaje odszkodowanie z tpsy ale to nie rekompensuje moich strat .
    pozdrowienia dla oczekujących na to co nie nastąpi

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste