W 2010 r. deficyt sektora finansów publicznych zwiększy się do poziomu 89,3 mld zł i wyniesie 6,3 proc. PKB. Oznacza to wzrost o 2,5 pkt proc. PKB w stosunku do 2009 r. - wynika z opublikowanego przez MF w poniedziałek uzasadnienia do projektu ustawy budżetowej.
Publikacja: 27 września 2010, 15:05 Aktualizacja: 27 września 2010, 18:25
Natomiast w 2011 r. deficyt sektora finansów publicznych zmniejszy się o ok. 13,9 mld zł, tj. ok. 1,3 pkt proc. PKB. "Deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB w 2011 r. wyniesie ok. 5 proc. PKB" - napisano w uzasadnieniu do projektu, którym we wtorek ma zająć się rząd. Danych tych nie było w wersji projektu przyjętej wstępnie przez rząd na początku września.
Poprawa będzie efektem głównie ograniczenia deficytu budżetu państwa i deficytu podsektora ubezpieczeń społecznych, których wynik łącznie będzie lepszy o 14,4 mld zł. W przypadku podsektora samorządowego poprawa wyniesie 3,6 mld zł - informuje MF w dokumencie.
Według ministerstwa po stronie wydatków sektora finansów publicznych znaczącym obciążeniem pozostają wydatki socjalne (głównie wydatki na emerytury i renty), które w 2011 r., w stosunku do 2010 r., wzrosną nominalnie o 2,9 proc. W relacji do PKB wyniosą 16,6 proc. w 2011 roku, wobec 17,1 proc. w 2010 r.
MF prognozuje, że 2010 r. dług publiczny wyniesie 53,2 proc. PKB, a 2011 r. - 54,2 proc. PKB
"Istotne obciążenie dla finansów publicznych stanowią również koszty obsługi długu publicznego, będące pochodną potrzeb pożyczkowych, w tym zwłaszcza deficytu sektora. W roku 2011 przewiduje się, że koszty obsługi długu osiągną poziom 2,8 proc. PKB, wobec 2,7 proc. PKB w roku 2010" - podano w uzasadnieniu do projektu.
MF prognozuje, że 2010 r. dług publiczny wyniesie 53,2 proc. PKB, a 2011 r. - 54,2 proc. PKB. Z kolei dług Skarbu Państwa wyniesie w tych latach odpowiednio: 50 proc. PKB oraz 51 proc. PKB.
Zgodnie z opublikowanym w poniedziałek projektem budżetu na 2011 r., przyszłoroczne wydatki państwa mają wynieść 313 mld 500 mln 662 tys. zł, a dochody 273 mld 300 mln 662 tys. Maksymalny deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł.
Dokument przewiduje, że dochody podatkowe państwa sięgną w przyszłym roku 242 mld 670 mln 10 tys. zł. Dochody z VAT mają wynieść 119,3 mld zł, z akcyzy 58,7 mld zł, z CIT - 24,8 mld, a PIT - 38,2 mld zł.
Na marzec 2011 r. zaplanowano wzrost emerytur i rent o 2,7 proc.
Tzw. dochody niepodatkowe mają wynieść 28 mld 205 mln 638 tys. zł, z tego m.in. z dywidend ma wpłynąć 3 mld 590 mln 500 tys. zł, czyli o ok. 5 mld zł mniej niż resort finansów szacował w pierwotnej wersji projektu (8,5 mld zł).
Inaczej niż w ub.r. wśród niepodatkowych dochodów budżetu rząd zaplanował także wypłatę z zysku NBP. Zgodnie z prognozą ma ona wynieść 1 mld 717 mln zł. Rząd planuje, że wpływy z prywatyzacji w przyszłym roku wyniosą 15 mld zł wobec 25 mld zł w 2010 roku.
Na marzec 2011 r. zaplanowano wzrost emerytur i rent o 2,7 proc. Zamrożone mają być natomiast płace w budżetówce. Resort finansów prognozuje, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie w 2011 r. 3359 zł.
Projekt oparty jest na założeniu, że PKB wzrośnie o 3,5 proc., średnioroczna inflacja prognozowana wyniesie 2,3 proc., a bezrobocie na koniec przyszłego roku - 9,9 proc.
1: bob z IP: 83.28.114.* (2010-09-27 15:26)
Jestesmy na skraju bankructwa !!!
2: do nr 1: bob z IP: 109.129.241.* (2010-09-27 15:59)
bob, nie przesadzaj. Zawsze jeszcze mozna zmienic wskaznik waloryzacji kapitalowej emerytury ze wskaznika wzrostu wynagrodzen na wskaznik inflacyjny.
3: cd. do nr 1: bob z IP: 109.129.241.* (2010-09-27 16:03)
dokladniej to kapitalu zgromadzonego w ZUS.
4: deficyt = 100 mld = 813 ton zlota z IP: 86.171.3.* (2010-09-27 16:14)
i to kiedy zloto jest najdrozsze w historii. Polakom gratulujemy wyboru bandy czworga
5: jwcjw z IP: 213.25.175.* (2010-09-27 17:02)
Deficyt w ryzach. Plan dojscia do 3% PKB w 2013 roku jest.
Polska nie powinna sie starac o igrzyska olimpijskie ze slowacja. Polska nie ma az tyle pieniedzy na ich organizacje.
6: deficyt = 100 mld = 813 ton zlota z IP: 86.171.3.* (2010-09-27 17:52)
problemem nie jest to ze pozyczamy za duzo a powinnismy mniej tylko sam fakt ze pozyczamy. Poki co wszystko sie jakos kreci bo jeszcze sa chetni na obligacje ale wystarczy kilka kolejnych zlych sygnalow z gospodarki mamy obnizony rating czyli musimy zaplacic jeszcze wiecej za zadluzanie sie i mamy mamy przynajmniej Wegry jesli nie Grecje

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








