Z najnowszych danych KNF wynika, że wartość szacowanych na połowę sierpnia przez ubezpieczycieli szkód powodziowych wynosi nieco ponad 1 mld 190 mln zł. To tylko nieznacznie więcej niż na koniec lipca. Wówczas był to 1 mld 160 mln zł. Fala, która przetoczyła się w pierwszej dekadzie sierpnia przez południe kraju (szczególnie dotknięty został Dolny Śląsk), będzie dla ubezpieczycieli mniejszym obciążeniem niż powodzie z przełomu maja i czerwca.

Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie szkody zostały już zgłoszone do ubezpieczycieli i dlatego ich łączna wartość w najbliższym czasie może wzrosnąć.

Jak informuje Warta, trzeci ubezpieczyciel majątkowy na rynku, po silnych opadach w dniach 6 – 8 sierpnia przyjęto 392 zgłoszenia na łączną kwotę 2,5 mln zł (bez dużych szkód korporacyjnych). Te ostatnie mogą znacznie zawyżyć wartość odszkodowań, które będą musieli wypłacić najwięksi ubezpieczyciele majątkowi (PZU, Ergo-Hestia i Warta). Woda bowiem zalała obszar kopalni Turów, która jest przez nich ubezpieczona.

– Spodziewamy się, że liczba zgłoszonych szkód z całą pewnością się zwiększy. Wielu poszkodowanych nie może jeszcze zgłosić roszczeń z powodu zerwanych linii telefonicznych i braku prądu. Z samej Bogatyni wpłynęło do nas 81 zgłoszeń szkód, z czego ponad 60 dotyczyło ubezpieczeń mieszkań i domów – mówi Jakub Świniarski, dyrektor Departamentu Likwidacji Szkód TUiR Warta.

W sierpniu przyspieszono wypłaty odszkodowań za szkody powodziowe. Według KNF do tej pory ubezpieczyciele wypłacili z tego tytułu prawie 490 mln zł. Dwa tygodnie temu było to niecałe 360 mln zł. To pokazuje, że ubezpieczyciele rozpoczęli wypłatę odszkodowań za duże szkody. W przypadku mniejszych stosowali do tej pory szybką ścieżkę likwidacji, która pozwalała im na wypłatę odszkodowań bez wysyłania rzeczoznawców.

Ubezpieczyciele przyznają, że do likwidacji pozostały bardziej skomplikowane sprawy, w których np. nie są uregulowane sprawy własności albo przedłuża się uzgadnianie kosztorysów z klientami.

Jednak nadal towarzystwa są obciążone rezerwami zawiązanymi na jeszcze niewypłacone odszkodowania i świadczenia. Wartość tych rezerw jest szacowana na ponad 700 mln zł.

Wpływ powodzi na ich wyniki jest łagodzony przez reasekuratorów, których udział w szacowanych szkodach wynosi 62 proc. Dzięki scedowaniu ryzyka na firmy reasekuracyjne polscy ubezpieczyciele wypłacili bezpośrednio 270 mln zł odszkodowań powodziowych.