zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Ożywienie gospodarcze w Europie przyspiesza, w USA słabnie

skomentuj

Mimo dobrych wyników z Niemiec inwestorzy obawiają się, że druga fala recesji w Stanach Zjednoczonych może oznaczać pęknięcie strefy euro. Znów zaczęła się ucieczka od obligacji zadłużonych krajów Południa – Grecji, Hiszpanii i Portugalii

Publikacja: 16 sierpnia 2010, 14:30 Aktualizacja: 16 sierpnia 2010, 15:32

Obawy o nawrót recesji w Stanach Zjednoczonych i spowolnienie wzrostu w Azji przyćmiły radość z bardzo dobrych wyników gospodarczych w strefie euro. Według raportu Goldman Sachs prawdopodobieństwo, że amerykańska gospodarka znów zacznie się kurczyć, wynosi już 25 – 30 proc. A to za kilka miesięcy odczuje też Europa.

Efektowne przyspieszenie

Po piątkowych danych z gospodarki strefy euro ekonomiści tylko na chwilę wpadli w zachwyt. W drugim kwartale wzrost PKB wyniósł 1,7 proc., a nie jak się spodziewano – 1,4. Spodobały im się zwłaszcza informacje z Niemiec. Gospodarka naszych zachodnich sąsiadów w drugim kwartale rozwijała się w tempie 3,7 proc. w skali roku, znacznie szybciej, niż oczekiwali tego ekonomiści.

– Niemiecka gospodarka osiągnie poziom sprzed kryzysu wcześniej, niż zakładano, pewnie pod koniec 2011 roku. Dynamika wzrostu pewnie zwolni w drugiej części roku, ale to normalny efekt po tak fenomenalnym przyspieszeniu – uważa Joerg Kraemer, główny ekonomista Commerzbank AG we Frankfurcie.

Sceptycznie te dane przyjęli także inwestorzy, którzy zdają sobie sprawę, że przyspieszenie w strefie euro jest niejednorodne i obok rozpędzonych lokomotyw – takich jak Niemcy – są w niej drezyny, jak Grecja, której PKB w drugim kwartale spadł o 3,5 proc. Ewentualny powrót kryzysu w USA groziłby pęknięciem strefy euro. O ile dla rozpędzonej niemieckiej gospodarki oznacza to tylko spowolnienie, kraje takie jak Grecja czy Hiszpania znów mogą się znaleźć na krawędzi bankructwa. – Podczas gdy dane o niemieckim wzroście za drugi kwartał są imponujące, obraz na peryferiach Europy, w Grecji, Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech, jest w najlepszym wypadku słaby – ocenia Hans-Guenther Redeker, analityk z BNP Paribas. Obawy te widać było po cenach obligacji. Podczas gdy oprocentowanie niemieckich spadło o 12 punktów bazowych, greckich wzrosło o 30. – Niemieckie obligacje zyskują na wartości, bo inwestorzy uciekają z takich rynków jak Grecja, Hiszpania czy Irlandia – mówi Robin Marshall z londyńskiej firmy inwestycyjnej Smith & Williamson.

Po drugie, bardziej skupiają się na danych z USA i Azji, a te są coraz bardziej pesymistyczne. Według opublikowanych kilka dni wcześniej danych, tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki zmniejszyło się z 3,7 proc. w pierwszym kwartale do 2,4 proc. w drugim. Na dodatek nie chce spaść bezrobocie, które wynosi 9,5 proc. A ponieważ nie ma żadnych przesłanek wskazujących na poprawę sytuacji, w USA coraz częściej mówi się o groźbie powrotu recesji. Analitycy z Goldman Sachs oceniają, że wynosi ona 25 – 30 proc., ale np. Robert Shiller, znany ekonomista z uniwersytetu Yale, że przekracza 50 proc. Uważa on, że w tej sytuacji konieczne jest uruchomienie kolejnego planu stymulacyjnego, który pomoże tworzyć nowe miejsca pracy. Ale to rozwiązanie jest co najmniej kontrowersyjne – pierwszy 800-miliardowy pakiet, jak się okazuje, wcale nie zmniejszył bezrobocia, a po drugie wydanie kolejnych setek miliardów dolarów jeszcze powiększy rekordowy dług publiczny USA.

Wyniki trudne do utrzymania

– Te rejony, z którymi strefa euro robi interesy, mają się ostatnio gorzej. Trudno będzie Niemcom utrzymać dobre wyniki, skoro ich przyspieszenie wynika z dynamicznego wzrostu eksportu – mówi „DGP” Marek Rogalski, analityk DM BOŚ, dodając, że nawet w niemieckiej lokomotywie może niebawem zabraknąć pary, jeśli gospodarki Azji i Ameryki wyraźnie zwolnią.

A to uderzy także w Polskę, choć nasi rozmówcy są zdania, że w przypadku drugiej fali spowolnienia uderzenie w polską gospodarkę nastąpi najpóźniej. To ze względu na strukturę zależności. Koniunktura w Polsce zależy od kondycji gospodarki niemieckiej. Nasi zachodni sąsiedzi wpadną w kłopoty dopiero wtedy, gdy załamie się gospodarka USA.

Komentarze: 1

  • 1: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-16 17:10)

    Nie wiadomo jeszcze jak bedzie w przyszlosci.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste