Rząd ratuje budżet. Nie będzie znaczących cięć wydatków, wzrosną natomiast składki do ZUS. To nie uzdrowi naszych finansów - ekonomiści uważają, że propozycje, nad którymi jutro ma dyskutować Rada Ministrów, to za mało, by uchronić Polskę przed zagrożeniem poważnym kryzysem finansów publicznych.
Politycy Platformy Obywatelskiej zdają sobie sprawę, że drastyczne zmiany w strukturze finansowej państwa są nieuchronne. Ale jednocześnie boją się, że zbyt radykalne reformy wywołają społeczną burzę i zmniejszą ich szanse na zwycięstwo w nadchodzących wyborach samorządowych, a co gorsza – w przyszłorocznych parlamentarnych.
Do pomysłów radykalnego przebudowania struktury budżetu Platformę ostatecznie zniechęciła fala ostrej krytyki po poniedziałkowej wypowiedzi szefa doradców premiera Michała Boniego, który sugerował, że podwyżka podatków może być nieuchronna. Rząd najprawdopodobniej zrezygnuje więc z powrotu do stawek PIT sprzed obniżki w 2009 roku i zwiększenia VAT na wiele produktów. Postawi na strategię małych kroków.
Na jutrzejszym posiedzeniu Rady Ministrów rozważana będzie np. likwidacja ulgi podatkowej na internet czy ograniczenie dostępu do becikowego dla lepiej sytuowanych rodzin. Kolejnym w miarę bezpiecznym pomysłem na redukcję wydatków ma być np. zmniejszenie zasiłku pogrzebowego. Dziś wynosi on ok. 7 tys. zł. Rządowi eksperci chcą, by stopniał o połowę. Dałoby to 1,5 mld zł oszczędności w przyszłorocznym budżecie. – To rozsądne posunięcie, bo zasiłek jest dziś dwukrotnością miesięcznego wynagrodzenia, a w większości krajów Unii Europejskiej podobne świadczenia wynoszą zaledwie równowartość jednej pensji – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.
Duże oszczędności może także przynieść podwyżka składki rentowej. Trzy lata temu decyzją rządu PiS składka spadła z 13 do 6 proc. pensji brutto. Według ówczesnych szacunków Ministerstwa Finansów każdy punkt procentowy obniżki kosztował Fundusz Ubezpieczeń Społecznych blisko 3 mld zł rocznie. Powrót do wyższej składki może wpłynąć na zwiększenie się szarej strefy. – Niespełna 19 mld zł, jakie można uzyskać z podwyższenia składki rentowej do 10,5 proc. i zmniejszenia zasiłku pogrzebowego, to o wiele za mało, żeby ograniczyć dług publiczny – mówi Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ. Jego zdaniem potrzeba ok. 25 mld zł oszczędności, bo inaczej dług przekroczy próg 55 proc. PKB. Wtedy, zgodnie z ustawą o finansach publicznych, budżet na kolejny rok będzie musiał być zrównoważony. A to oznacza, że wzrost wynagrodzeń w sektorze państwowym trzeba zamrozić, a waloryzacja rent i emerytur nie może przekroczyć wskaźnika inflacji.
Zdaniem ekonomistów katastrofy finansów publicznych można uniknąć jedynie dzięki radykalnym reformom. Na te się nie zanosi. – Strach polityków przed spadkiem notowań w sondażach nie pozwala rozsądnie zaprojektować struktury budżetu, która służyłaby gospodarce przez wiele lat – uważa ekonomista Rafał Benecki z ING BSK.
1: PAt z IP: 95.108.6.* (2010-07-29 04:13)
Tusk jest bez jaj. PO będzie podwyższać podatki jak PIS obniżał, a gdzie 15 % PIT CIT i VAT
Ludzie mają dosyć rozdawnictwa zreformować KRUS i emerytury mundurowe
PO okazuje się być partią lewicową skoro podwyższa podatki
Chce powrotu PIS i Gilowskiej ta kobieta przynajmniej miała odwagę i obniżała podatki i składki
2: kaja z IP: 82.177.220.* (2010-07-29 06:38)
Zasiłek pogrzebowy zmniejszony o polowę- ciekawa jestem kto bedzie grzebał zmarłych skoro zasiłek w obecnej wysokości ledwo pokrywa pochówek. Jednak to prawda, że PO jest partią tylko bogatych. Zmniejszono podatki-bogaci zyskali a przeciętniacy po podniesieniu składki zdrowotnej stracą. A wtedy Po niech zapomni o zwycięstwie w następnych wyborach.
3: bolek z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 07:09)
wybraliście PO i kretyna KoroRuskiegodo rządzenia debile, to teraz macie PO..pracujecie niewolnicy i płaccie
4: bolek z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 07:19)
mam nadzieje ze elekorat z PO z radością podejdzie do problemu podwyższonych podatków i w ramach poparcia dla PO bedzie je płacił w podójnej wysokości.. haha
5: bolek z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 07:20)
a jąkała Owsiak nie zrobi zbiórki pieniędzy na budżet?
Dlaczego?
Taki jest oddany PO i KomoRuskiemu
6: emeryt z IP: 83.21.144.* (2010-07-29 07:37)
Dlaczego przy tak wielkim deficycie budżetowym , nikt z rządu ,nawet nie wspomni, o możliwości częściowego ograniczenia dotacji na KK.
Są to miliardy zł rocznie.
Również płace ,katechetów i kapelanów ,winny być opłacane przez KK , a nie przez budżet.
Gdy wprowadzanio religię do szkół były ustalenia :
- religia na pierwszej ,lub ostatniej lekcji .
- katecheci opłacani są przez KK, lub pracują społecznie.
Czy ktoś kompetentny ,może odpowiedzieć dlaczego tak się dzieje , że KK jest ponad prawem , wcześniejsze ustalenia , są łamane , a politycy panicznie boją się episkopatu i pana Rydzyka. ???
z poważaniem
7: Hana z IP: 212.2.101.* (2010-07-29 07:37)
"A to oznacza, że wzrost wynagrodzeń w sektorze państwowym trzeba zamrozić"
Przecież od 2002 jest wszystko zamrożone więc się nie ma co bać:) a pracuje w Wymiarze Sprawiedliwości
8: ej "olli" gdzie jestes z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 07:43)
nie ma tego idioty z PO "olli" z jego mądrościami na poziomie kretyna?
Widzę, że nawet on nie potrafi juz ułozyć zadnego zdania w obronie PO i KomoRuskiego
9: ed z IP: 83.15.129.* (2010-07-29 07:43)
he he ha ha
i znowu pracownikom podniesie się podatek składkę rentową a rolnik policjant sedzia to co święte krowy
całe PeO to całe zło
10: bolek z IP: 79.184.173.* (2010-07-29 07:53)
śmiali się glupki z PO z rzadu Kaczynskiego a sami mogli by się od niego uczyć liberalnego podejścia do finansów publicznych.Podnieść podatki to każdy potrafi ale niestety my mamy rząd ciemniaków.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








