Oficjalny list w tej sprawie do Komisji Europejskiej wystosowali deputowani z Polski (Andrzej Grzyb, Bogdan Marcinkiewicz), Rumunii, Austrii i Hiszpanii. Według nich KE powinna przeprowadzić wstępną analizę wydobycia gazu łupkowego w Europie, obejmującą m.in. opłacalność ekonomiczną i możliwości techniczne.

Jeśli propozycje te do połowy października zyskają poparcie co najmniej 369 europosłów, KE będzie zobligowana do zajęcia się tą sprawą. Debata nad perspektywami dla gazu łupkowego w Europie ma się odbyć w czasie wrześniowej sesji plenarnej PE w Strasburgu.

Możliwości pozyskania gazu łupkowego w Polsce znane będą najwcześniej za pięć lat. Dlatego już teraz rozbudowywana jest infrastruktura, która zapewni nam dostawy gazu z innych kierunków niż rosyjski.

Wczoraj Polskie LNG, spółka odpowiedzialna za budowę gazoportu, podpisało umowę z wykonawcą tej inwestycji. Dzięki gazoportowi będziemy mogli sprowadzić od połowy 2014 roku nawet 5 mld m sześc. skroplonego gazu LNG rocznie.