– Firma musiałby tylko rozszerzyć ofertę o ubrania dla kobiet. Wówczas wypełniłaby lukę na rynku, bo brakuje firmy specjalizującej się w odzieży dla pracujących w biurze – uważa Rafał Bauer, prezes zarządu Black Lion NFI. Bauer kierował takimi znanymi markami jak Vistula & Wólczanka, a teraz jest doradcą w radzie nadzorczej Bytomia.

Potrzebny będzie marketing

Według Bauera nowa linia byłaby sposobem na wybrnięcie z tarapatów finansowych spółki. Bytom od dwóch lat jest na minusie. Strata netto firmy sięgnęła w 2009 r. już 19,9 mln zł przy przychodach na poziomie 97,5 mln zł.

Zdaniem Magdaleny Zabieglik, eksperta z firmy badawczej Erste Securities, pomysł z wejściem w ubrania dla kobiet jest dobry. Szczególnie że Bytom w sondażach wciąż zdobywa czołowe miejsca w kategoriach eleganckich i dobrej jakości ubrań. – Wymagać on jednak będzie od spółki wysokich nakładów na marketing, by zakorzenić nową markę w świadomości klientek. Nie wspominając już o wydatkach na nowe linie produkcyjne i modernizację fabryk – mówi Magdalena Zabieglik.

Będzie to konieczne, gdyż polski rynek odzieży damskiej jest nie tylko mocno konkurencyjny, ale też rozdrobniony. Za to bardzo perspektywiczny. Wie o tym Próchnik, dlatego planuje kupno marki damskiej.

Jak twierdzą eksperci, wejście Bytomia w nowy segment (spółka produkuje tylko ubrania męskie) wymagałoby również zmiany marki. Nazwa Bytom jednoznacznie kojarzy się z garniturami, do tego adresowanymi do osób dojrzałych. Z taką marką firma nie ma co myśleć o przyciągnięciu młodszych klientów.

Na wschód

Kolejny pomysł na uratowanie dobrej, ale podupadającej spółki to przeniesienie części produkcji poza Polskę. Niekoniecznie do Chin, ale na tańszy od polskiego rynek wschodni. – Nad takim rozwiązaniem zastanawia się coraz więcej polskich producentów, którzy do tej pory szczycili się tym, że szyją w Polsce. Zwłaszcza że zlokalizowanie produkcji na Wschodzie pozwoli im na zachowanie kontroli nad jakością – twierdzi Magdalena Zabieglik.

Bytom w rozmowie z „DGP” przyznaje, że rozważa różne scenariusze. – Nowy zarząd pracuje nad strategią. Już niedługo sprawa się wyjaśni – mówi Szymon Fryc, dyrektor marketingu w Bytomiu.

Na pewno można się spodziewać rewolucyjnych zmian. Firma ogłosiła, że w tym roku chce wyjść na plus. Zysk netto ma sięgnąć 3,3 mln zł, a przychody 70,9 mln zł.

19,9 mln zł – takie straty miała Grupa Bytom w zeszłym roku

50,1 proc. – tyle osób według badania Shoppin Show odwiedzających galerie handlowe, specjalistów, stylistów, dekoratorów, właścicieli firm uznało Bytom za firmę oferująca wysokiej jakości ubrania