Wsparcie państwa dla rolników w krajach OECD wciąż rośnie. Najwięcej, bo aż 61 proc. do dochodów producentów rolnych dokłada Norwegia. Szwajcaria (58 proc.) i Islandia (53 proc.) są tylko nieco gorsze. Polskie państwo, jako członek UE, finansuje prawie jedną czwartą tego, co zarabia rolnik.
Publikacja: 2 lipca 2010, 12:13 Aktualizacja: 2 lipca 2010, 12:25
To zresztą jest tylko średnia za ostatnie dwa lata. Z najnowszego raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD, do której należy Polska, wynika bowiem, że rządy bardzo hojnie szafują środkami dla rolników. Największy wzrost w zeszłym roku nastąpił w Kanadzie, która podniosła dofinansowanie dla rolników z 13 proc. do 20 proc. ich całkowitego dochodu.
W Korei Południowej dofinansowanie wzrosło z 46 proc. do 52 proc., w Norwegii z 60 proc. do 66 proc., a w Szwajcarii z 57 proc. do 63 proc. We wszystkich wspomnianych krajach główną przyczyną wzrostu było wsparcie do cen na artykuły mleczarskie.
W Ameryce wsparcie dla farmerów zwiększyło się w zeszłym roku z 8 proc. do 10 proc., w krajach Unii Europejskiej z 22 proc. do 24 proc. Australia zakończyła natomiast politykę nadzwyczajnych dopłat do zrestrukturyzowanego przemysłu mleczarskiego.
Politycy powinni zmniejszać subsydia
Raport OECD zwraca uwagę, że w sytuacji, kiedy budżety znalazły się pod presją wskutek kryzysu gospodarczego, rządy muszą dokonać zmian swej polityki i dostosować wsparcie dla rolnictwa, aby zrealizować określone cele ekonomiczne, społeczne i w sferze ochrony środowiska.
Zdaniem organizacji lepiej jest koncentrować wsparcie dla realizacji określonych problemów, jak zarządzanie ryzykiem czy ochrona środowiska. Ale politycy powinni zredukować subsydia, które prowadzą do zniekształcenia rynku i podcinają związek między dopłatami rządów i produkcją rolną.
W Polsce do unijnych dopłat jedną trzecią dokłada budżet
Od maja 2004 roku do końca marca 2009 Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) wydała ogółem ponad 66 mld zł na realizację płatności współfinansowanych z unijnych pieniędzy. Około 44 mld zł pochodziło z UE, a 22 mld z budżetu krajowego.
Największe środki przeznaczone były na dopłaty bezpośrednie - na ten cel wydatkowano od momentu akcesji do końca marca 2009 roku ogółem ok. 38 mld zł. Pierwsze unijne pieniądze trafiły do rolników w październiku 2004 roku. Z dopłat do ziemi korzysta rocznie około 1 mln 400 tys. gospodarstw.
1: a z IP: 83.5.84.* (2010-07-02 12:36)
A czy uwzględniono subsydia z tytułu KRUS? płaci się miesięcznie 80 zł zamiast 880 jak pozostali przedsiębiorcy, dodatkowo maja plaiwo rolniczne, ubezpieczenia, nie płaca na NFZ ani podatku dochodowego, tylko śmiesznie niski rolny. Wówczas subsydia będa dużo wyższe. Dostają kilkadziesiat mld rocznie produkując dobra za 4-5% PKB. Obciąć dotacje, a jak ktoś grozi nam głodem wskutek likwidacji dopłat ,niech spojrzy na USA czy Nową Zelandię- czy te państwa głodują?
2: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-02 13:31)
Polska widac sporo wydaje i to duze kwoty zwlaszcza z unii europejskiej. To potwierdza ze srodki sa wlasciwie wydawane.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








