Poczta Polska chce zaoszczędzić 1,6 mld zł – zakłada nowa strategia firmy. Cięcia kosztów i restrukturyzacja mają przygotować ją na liberalizację rynku.
Publikacja: 27 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 27 maja 2010, 10:44
Pełne otwarcie polskiego rynku pocztowego nastąpić ma, zgodnie z unijną dyrektywa nr 3, w roku 2013. Poczta Polska straci wtedy monopol na przesyłki listowe do 50 g. Jednak na takie zderzenie z konkurencją nie jest jeszcze gotowa.
Gdyby do pełnego otwarcia rynku doszło dzisiaj, straty Poczty Polskiej byłyby olbrzymie – powiedział wczoraj „DGP” Andrzej Polakowski, prezes Poczty Polskiej.
Dlatego operator oszczędza. Andrzej Polakowski przedwczoraj przedstawił radzie nadzorczej Poczty Polskiej nową strategię firmy. Zakłada ona, że do 2015 roku Poczta Polska zaoszczędzi co najmniej 1,6 mld zł. Operator zrestrukturyzuje sieć sprzedaży, a z nowych źródeł przychodów planuje pozyskanie od 400 do nawet 700 mln zł. Jak ujawnił wczoraj „DGP”, po ubiegłorocznej stracie, sięgającej 195 mln zł ten rok firma zakończy z wynikiem finansowym w okolicach zera. W przyszłym roku – jak zapowiedział prezes Poczty Polskiej – spółka chce zarobić już 150 mln zł.
Jak wynika z raportu firmy badawczej Roland Berger Strategy Consultants, zaprezentowanej podczas wczorajszej debaty „Dziennika Gazety Prawnej” pt. „Rynek usług pocztowych – jaka przyszłość? Perspektywy rozwoju w dobie liberalizacji”, polski rynek przesyłek pocztowych rósł do roku 2008.
– Ubiegły rok był pierwszym, w którym rynek spadł. Proces ten będzie nabierał tempa – podkreślił Wojciech Michałowski, dyrektor w firmie Roland Berger Strategy Consultants.
Maciej Jankowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, przypomniał, że dyrektywa unijna liberalizująca rynek wprowadza instytucję operatora, który będzie musiał świadczyć usługi powszechne (dostarczać listy nawet na obszarach, na których jest to deficytowe).
– Pracujemy teraz nad całym systemem, także zakładającym rekompensaty kosztów za świadczenie usługi powszechnej – podkreślił Maciej Jankowski.
1: orinoco z IP: 87.205.212.* (2010-05-27 21:01)
Ja jestem ciekawy na czym Poczta zamierza oszczędzać. Czy na ilości pań w okienkach? Jeśli tak, to brawo, czas oczekiwania w kolejce wydłuży się jeszcze bardziej. Ciekawe, jak to wpłynie na ilość klientów i tempo ich przechodzenia do konkurencji?
Skończyć się może na tym, że konkurencja odbierze Poczcie wszystkie najbardziej lukratywne zlecenia, a Poczcie Polskiej, szumnie zwanej Operatorem, zostanie dostarczanie listów zwykłych do Janówka czy innej Pipidówy.
2: alicjaD. z IP: 81.190.118.* (2010-07-18 10:58)
W tym artykule sami dyrektorzy,prezesi, podsekretarze, a my hołota na nich abonamenty i inne płatności musimy odprowadzac. W tej telewizji, fabryce rodzinnej i kolesiowskiej jest nadmiar pracowników. My musimy na tych darmozjadów odprowadzac jakis haracz. Abonament to haracz, dosłownie. Popatrzcie ile oni zarabiaja za słodkie nic nie robienie. Wille, wypasione samochody po jednym na łebka w rodzinie. Wakacje za granica i w najdrozszych miejscowosciach w Polsce. W USA nie ma jakiego tam abonamentu. Chcesz specjalne programy to za nie płacisz. Za podstawowe programy jest telewizja bezpłatna. Polska bez Przemysłu , resztki przemysłu na wykonczeniu. Miliony dziennie za reklamy, za które my płacimy kupujac produkcje tych reklamodawców. Chociazby ten tekst, zasiliły cztery reklamy / IKEII, ORANGE, SUZUKI , WIDEOKONFERENCJE.
Za wszystkie te reklamy, my konsumenci płacimy. DLA TEGO MÓWIĘ ABONAMENTOWI NIE. ABONAMENT TO HARACZ DLA UTRZYMANIA ZŁODZIEJSKIEJ GOSPODARKI W POLSCE.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








