zaloguj się do e-DGP

PilneSenat przyjął reformę emerytur - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Powódź w niewielkim stopniu wpłynie na gospodarkę

skomentuj

Powódź w niewielkim stopniu wpłynie na gospodarkę naszego kraju i budżet państwa - uważają eksperci, z którymi rozmawiała w piątek PAP. Rząd ma środki na nadzwyczajne sytuacje - dodają.

Publikacja: 21 maja 2010, 16:57 Aktualizacja: 25 maja 2010, 11:15

Zdaniem eksperta Centrum im. Adama Smitha Ireneusza Jabłońskiego, powódź, która jest dramatem dla wielu rodzin i niektórych regionów, obciąży koszty funkcjonowania państwa, jednak starty nie będą tak wielkie, jak te spowodowane powodzią w 1997 r.

"Nawet gdyby wynosiły kilka miliardów złotych - łącznie pomoc i odtworzenie infrastruktury - to budżet jest w stanie to udźwignąć" - powiedział.

"Kwoty oglądane w sposób bezwzględny robią wrażenie, ale w odniesieniu do potencjału naszej gospodarki i nawet budżetu nie są krytyczne. Wpływ na wzrost gospodarczy będzie minimalny" - powiedział.

"Rząd dysponuje środkami, które może uruchomić w razie nadzwyczajnych sytuacji"

Jego zdaniem, kilkaset miliardów złotych do 1 mld zł będzie pomocą bezpośrednią, dla powodzian. Natomiast kolejne miliardy będą przeznaczone na odbudowę i wzmocnienie infrastruktur przeciwpowodziowej. "To może potrwać rok, dwa, a w przypadku infrastruktury przeciwpowodziowej nawet dłużej" - powiedział.

Podobnego zdania jest prezes Krajowej Izby Gospodarczej Krzysztof Arendarski. "Rząd dysponuje środkami, które może uruchomić w razie nadzwyczajnych sytuacji. Myślę, że te zasoby, plus ewentualna pomoc Unii Europejskiej, pozwolą pokryć te bieżące szkody. Sprawy odbudowy nowych wałów to są rzeczy, które już rozłoży się na przyszły rok i następne lata" - powiedział.

Jego zdaniem straty mogą być porównywalne ze stratami po powodzi z 1997 roku i sięgnąć nawet kilkanaście miliardów złotych, ale - jak dodał - te pieniądze wrócą na rynek w postaci podatków czy zatrudnienia ludzi. "(Powódź) to nie jest coś, co może zaważyć na losach polskiej gospodarki" - uważa.

"Pamiętam szacunki z 1997 roku i tam rozpiętość była jak dziesięć do jednego"

Uspokaja również ekspert prof. Krzysztof Rybiński ze Szkoły Głównej Handlowej. "Nie jest to coś, co w znaczący sposób obciąży budżet państwa" - zaznaczył. Nie chciał jednak oszacować wysokości strat spowodowanych powodzią.

"Pamiętam szacunki z 1997 roku i tam rozpiętość była jak dziesięć do jednego. Moim zdaniem, żadne szacunki na dzień dzisiejszy nie są możliwe, tym bardziej, że jeszcze ta wielka woda pół Polski musi minąć. Nie wiadomo, jakie szkody jeszcze ze sobą przyniesie" - powiedział.

Zdaniem Rybińskiego można w najbliższych miesiącach spodziewać się przyspieszenia produkcji budowlanej. "Pojawią się nowe zlecenia na budowę domów, na remonty dróg" - zaznaczył.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste