Zmiany w wytycznych do programu Innowacyjna Gospodarka (jest to główne źródło dotacji dla przedsiębiorców), wprowadzające nowe zasady korzystania z leasingu, są gotowe już od kilku miesięcy, ale jeszcze nie weszły w życie. Tymczasem czeka na nie branża leasingowa. Upatruje w nich swoją szansę na zwiększenie obecności w segmencie finansowania projektów realizowanych przy udziale środków z UE. Obecnie jest ona minimalna, bo obowiązujące przepisy zniechęcają przedsiębiorców do sięgania po leasing. Tym samym przegrywa on rywalizację z kredytami bankowymi.

Dzieje się tak, bo jedyną formą wypłaty dotacji przy leasingu są raty. Firmy płacą kolejne transze, a następnie zgłaszają się z nimi do urzędu. Ten zaś zwraca im poniesione wydatki. Nowe zasady gruntownie to zmieniają. Podstawą do wypłaty dotacji będą wydatki poniesione przez firmę leasingową (na podstawie faktury zakupu). Dzięki temu przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na leasing, od razu zobaczą unijne pieniądze. Nie będą także musieli już biegać do urzędu po zapłaceniu każdej kolejnej raty.

– Największą zaletą nowych zasad jest to, że beneficjent dostanie całość dotacji, a nie tylko część, jak to ma miejsce obecnie – twierdzi Maria Awa z Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Nowe przepisy obowiązują już w programie Infrastruktura i Środowiska, w którym są dotacje dla instytucji publicznych i samorządowych m.in. na inwestycje infrastrukturalne. Jednak barierą dla rozwoju leasingu jest brak wiedzy zarówno po stronie urzędników, jak i beneficjentów. Błędnie wymuszane jest stosowanie leasingu finansowego, który porównywalny jest z kredytem, a który nie daje takich korzyści finansowych jak leasing operacyjny. To powoduje, że klienci rezygnują z korzystania z oferty firm leasingowych.

Tymczasem sektor publiczny jest coraz ważniejszy dla branży. Kończą się środki unijne dla przedsiębiorców, a samorządy będą mogły korzystać z funduszy unijnych nawet do 2014 – 2015 roku. Dlatego firmy leasingowe zastanawiają się nad wprowadzeniem nowych produktów, adresowanych dla sektora publicznego.

– Pracujemy nad wprowadzeniem do naszej oferty instrumentu finansowania inwestycji – mówi Maria Awa. Tłumaczy, że dzięki wykorzystaniu tych produktów, samorządy będą mogły inwestować bez obawy o zbyt wysoki poziom własnego zadłużenia.