Wartość oferty wynosi grubo ponad 8 mld zł. Żadna spółka w historii nie zaoferowała papierów o takiej wartości.

Akcję PZU kupiło ponad 250 tys. drobnych inwestorów – to także rekord w historii GPW. Z tego aż 140 tys. osób nigdy na giełdzie nie grało.

W ostatnim tygodniu każdy z nich zadawał sobie tylko jedno pytanie: ile zarobi na PZU. Już wczoraj mogli oni śledzić wirtualną cenę akcji towarzystwa. Wszystko dzięki temu, że giełda w obawie przed paraliżem umożliwiła im już we wtorek zgłaszanie chęci sprzedaży lub kupna akcji ubezpieczyciela. Transakcje zostaną zrealizowane dziś na otwarciu notowań.

Rano akcje PZU były wyceniane na 321 zł. Taka cena na pewno nie zadowoli inwestorów, bo da im zarobek w wysokości 3 proc. (walory towarzystwa zostały sprzedane po 312,5 zł za sztukę). Dość szybko ich wartość podskoczyła do 340 zł. Jest to minimalna cena debiutu, którą prognozowała większość analityków. Radość inwestorów nie trwała jednak długo, bo po południu akcje towarzystwa spadły do 331 zł, co daje zaledwie 6-proc. zarobek. Na takim poziomie utrzymała się do zamknięcia giełdy.

Analitycy twierdzą, że nie należy przywiązywać wagi do wczorajszych „notowań” PZU. Wszystko przez niską wartość złożonych zleceń na zakup i sprzedaż papierów ubezpieczyciela.

– Zakup akcji PZU przez jednego dużego inwestora może wywindować cenę w górę. Nie składali oni wczoraj zleceń. Zrobią to dopiero dziś przed sesją – mówi Maciej Barański, analityk DM BZ WBK.