Porozumienie zawarto w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jego wartość sięgnie nawet 750 mld euro, uwzględniając udział Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Europejski Bank Centralny ogłosił jednocześnie, że w razie konieczności będzie skupował na rynku wtórnym obligacje krajów, które mają trudności z finansowaniem swojego zadłużenia. Pozwoli to na utrzymanie w ryzach rentowności obligacji państw strefy euro, które zmagają się z wysokimi deficytami budżetowymi.

Indeksy giełdowe odrabiają straty

Na giełdach zapanowała euforia. Około godz. 11 na warszawskim parkiecie WIG 20 zyskiwał 4,7 proc., londyński FTSE rósł o 4,1 proc., węgierski BUX o 9,1 proc., a niemiecki DAX o 3,9 proc. Zyskuje na wartości złoty. Około godz. 11 za dolara płacono 3,05 zł, za euro 3,99 zł, a za franka szwajcarskiego 2,79 zł.

Według analityka-maklera z Domu Maklerskiego TMS Brokers Michała Fronca, opracowanie pakietu pomocowego przez władze europejskie zostało bardzo optymistycznie przyjęte przez inwestorów. Efektem są duże wzrosty na giełdach.

"Spośród spółek wchodzących w skład indeksu krajowych blue chipów najsilniej na wartości zyskują akcje banków. Widać, że potencjał do wzrostów nie został jeszcze wyczerpany, gdyż napływ dobrych informacji na rynek ciągle spotyka się z silną reakcją strony popytowej" - zwrócił uwagę Fronc.

Główny ekonomista banku Citi Handlowy Piotr Kalisz powiedział, że pakiet pomocowy jest znacznie większy niż potrzeby finansowania długu Portugalii, Irlandii oraz Hiszpanii w ciągu najbliższych trzech lat. Szacowane są one na łączną kwotę 540 mld euro.

"Biorąc to pod uwagę oczekujemy, że jego przyjęcie przyczyni się do złagodzenia napięć na rynkach finansowych" - uważa Kalisz. Zaznaczył jednak, że ponieważ pomoc będzie relatywnie wysoko oprocentowana (ok. 5 proc.), ryzyko restrukturyzacji długu Grecji - oraz potencjalnie innych krajów - może się utrzymać.

Zdaniem ekonomistów z banku Raiffeisen, wrażenie na inwestorach może robić również szybkość i zdecydowanie w działaniach europejskich przywódców. "W tym momencie do pełni szczęścia potrzeba jeszcze przedstawienia przez kraje z nadmiernym poziomem długu publicznego przekonującej ścieżki jego obniżenia w kolejnych latach, co zapowiadane jest jeszcze na maj" - napisali w komentarzu.