Z prognoz „DGP” wynikało, że bank zarobi ok. 125 mln zł. W ujęciu rocznym bank zarobił więcej na prowizjach i opłatach, ale mniejszy był wynik odsetkowy. To – jak tłumaczył prezes Sławomir Sikora – wynik mniejszych przychodów z portfela kredytowego, który skurczył się w pierwszych trzech miesiącach o ponad 300 mln zł.

Bank nadal zawiązuje rezerwy na źle spłacane kredyty. Jednak w I kwartale część firm, których kredyty bank uznał za zagrożone, spłaciła swoje zobowiązania. Dzięki temu w bankowości korporacyjnej rozwiązano więcej rezerw, niż utworzono nowych. Jednak znacznie gorzej było w bankowości detalicznej, gdzie rezerwy wyniosły 81,6 mln zł. Mimo problemów z portfelem detalicznym bank stawia na sprzedaż kart kredytowych.

qk