Samochody mają najwięcej wad produkcyjnych, wynika ze statystyk Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK), do których dotarł „DGP”. Najczęściej do serwisu zapraszało Volvo. W zeszłym roku na bezpłatną naprawę wezwało właścicieli 25 modeli samochodów.
Publikacja: 28 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 28 kwietnia 2010, 11:40
W 2009 r. na 110 powiadomień o możliwych wadach produktów, które narażają użytkowników na niebezpieczeństwo, aż 65 dotyczyło samochodów.
Ważne jest to, że wady w swoich produktach zgłaszają sami producenci. Niekoniecznie z własnej woli. Wymusza to na nich obowiązująca od siedmiu lat ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów. Jeśli producent ukryje wadę, a UOKiK mu ją udowodni, firmie grozi nawet 100 tys. zł kary. Ale przede wszystkim publiczny strach, że jego produkty nie są tak bezpieczne, jak przekonuje. Szczególnie takie marki jak słynące z bezpieczeństwa Volvo nie mogą sobie pozwolić na żadne ryzyko.
Szwedzki producent samochodów swoimi akcjami przywoławczymi pozostawił daleko w tyle Forda, Renault, a nawet najgłośniejszą w ostatnich miesiącach Toyotę. Ta, choć kłopotów z usterkowymi modelami ma na świecie mnóstwo, polskich właścicieli do warsztatu zapraszała tylko jeden raz.
Volvo, które niedawno od Forda przejęli Chińczycy, wzywało w zeszłym roku do warsztatów na bezpłatną naprawę 25 modeli samochodów. Ich właścicielom wcale nie było do śmiechu, bo w niektórych modelach istniało ryzyko wycieku oleju hydraulicznego, a nawet zapalenia silnika. W dodatku czarna seria trwa nadal. Po pierwszym kwartale Volvo ma już na swoim koncie dwa wezwania.
– Zgłaszane usterki w bardzo skrajnych przypadkach mogą mieć wpływ na komfort i bezpieczeństwo jazdy, ale w większości są to sytuacje bardzo rzadko spotykane – tłumaczy Mariusz Nycz, dyrektor marketingu i PR w Volvo Auto Polska. Dodaje, że firma informuje o każdej potencjalnej sytuacji wymagającej serwisu, dlatego że ze szczególną powagą traktuje bezpieczeństwo i komfort klientów.
1: toledox z IP: 83.26.136.* (2010-04-28 18:12)
Artykuł nierzetelny, mało konkretny i mający charakter "antyreklamy".
Chińczycy jeszcze Volva nie przejęli (są "w trakcie") i nie bardzo rozumiem, co to ma wspólnego z tematem artykułu i usterkami.
A Volvo produkuje jedynie 10 modeli samochodów osobowych, więc te "25" to bardziej mi wygląda na egzemplarze, a nie modele.
Szkoda, że autor nie wysilił się i nie napisał jakie to usterki i w konkretnie jakich modelach.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








