Chodzi o listopadowy konkurs w Działaniu 1.4-4.1 w programie Innowacyjna Gospodarka. Daje ono możliwość uzyskania dotacji na badania, a potem – na inwestycje. Wzięło w nim udział 664 przedsiębiorców, którzy złożyli wnioski o dotacje na łączną kwotę ponad 3,6 mld zł. Jednak zaledwie 955 mln zł chcieli przeznaczyć na badania naukowe. Zdecydowana większość pieniędzy miała iść na inwestycje.

Jednak listę firm, do których miały trafić pieniądze z UE, oprotestowali urzędnicy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które odpowiada za wydawanie środków unijnych na badania naukowe.

– Projekty zostały cofnięte do powtórnej oceny z powodu zbyt dużych różnic między wydatkami na część badawczą i na część inwestycyjną – mówi Bartosz Loba, rzecznik prasowy resortu nauki. Jak twierdzi, dochodziło do skrajnych sytuacji, w których badania miały kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych, a ich wdrożenie – 20 mln zł.

O tym, że firmy wykorzystują Działanie 1.4-4.1 do finansowania inwestycji, informowaliśmy na początku roku. Było to związane z wyczerpaniem się pieniędzy w popularnym Działaniu 4.4, z którego dotowano innowacyjne inwestycje. Z tego powodu część przedsiębiorców zdecydowała się złożyć swoje wnioski do Działania 1.4-4.1, doklejając do nich projekt badawczy. Ponowna ocena spowoduje, że mogą oni stracić szanse na unijne dotacje. A o tym, czy się tak stanie, dowiedzą się za kilka miesięcy, po zakończeniu nowej oceny.