Jeszcze w ubiegłym tygodniu resort skarbu twierdził, że nie wie, czy zaoferuje inwestorom 5-proc. pakiet udziałów największego polskiego ubezpieczyciela. Wczoraj Aleksander Grad, minister skarbu, powiedział, że taka decyzja jest już prawie pewna.

– Z dużym prawdopodobieństwem możemy zakładać, że sprzedamy dodatkowe 5 proc. akcji PZU – zapowiedział.

Przyczyną jest rekordowe zainteresowanie inwestorów indywidualnych akcjami towarzystwa.

– Można się spodziewać nie dziesiątek, ale setek tysięcy nowych akcjonariuszy w spółce – uważa Aleksander Grad.

Sprzedaż przez SP dodatkowych 4,3 mln papierów PZU to dobra informacja dla inwestorów. Dzięki temu zwiększy się pula akcji, która trafi do drobnych graczy. Ponieważ mają oni otrzymać 30 proc. oferowanych walorów ubezpieczyciela, to – po zwiększeniu oferty o dodatkowy pakiet SP – maksymalnie trafi do nich ponad 7,7 mln akcji.

Choć drobni inwestorzy mogą zapisywać się na akcje jeszcze przez dwa dni, to już teraz w domach maklerskich ustawiają się kolejki. Chętni czekają nie tylko na zapisy, ale przede wszystkim na otwarcie rachunków. Drobni gracze mogą maksymalnie kupić 30 akcji na głowę. Tymczasem część z nich stara się obejść ten zakaz i przyprowadza do brokerów członków rodziny, by za ich pośrednictwem kupić więcej akcji.

– Do piątku otworzyliśmy 1,5 tys. nowych rachunków. Wczoraj było ich już 2,2 tys. – mówi Władysław Kraus, dyrektor sprzedaży w Beskidzkim Domu Maklerskim. Szacuje, że BDM przyjmie zapisy od około 10 tys. inwestorów.

– Od początku kwietnia otworzyliśmy 11 tys. rachunków, z czego 8,5 tys. od startu zapisów na PZU – dodaje Beata Jancewicz z DI BRE Banku.

Maklerzy twierdzą, że na akcje zapisują się także osoby, które do tej pory nie miały nic wspólnego z giełdą. Przyciąga ich medialna wrzawa wokół debiutu PZU, możliwość zarobku oraz analitycy, którzy prognozują mocny wzrost wartości akcji ubezpieczyciela.