Teraz najbliższy termin zawarcia porozumienia Zakładów Azotowych Kędzierzyn z bankami to przełom kwietnia i maja.

– ZAK ma kłopot z kredytowaniem inwestycji, zwłaszcza tych związanych z ochroną środowiska i prawem unijnym – mówi DGP Adam Leszkiewicz, wiceminister Skarbu Państwa.

Zakład potrzebuje pieniędzy m.in. na finansowanie wytwórni kwasu azotowego. Na tę inwestycję ZAK wydały już z własnych środków ponad 50 mln zł. Teraz firma zabiega o zrefundowanie kosztów. Dotychczasowe warunki, jakie stawiały banki, były dla ZAK nie do przyjęcia: żądały za 50 mln zł zastawu w postaci całego zakładu.

Poza konsorcjum banków ZAK rozmawia o finansowaniu także z Agencją Rozwoju Przemysłu, Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska oraz jednym z banków zagranicznych.

Przedłużające się negocjacje blokują prywatyzację tzw. pierwszej grupy chemicznej (Ciech, Azoty Tarnów i Zakłady Azotowe Kędzierzyn). Zdaniem ekspertów w takiej sytuacji trudno wynegocjować korzystną cenę za akcje Kędzierzyna. Spółkę chce kupić niemiecki koncern PCC.

Dotychczasowe oferty za zakład były jednak dalekie od oczekiwań Skarbu Państwa. Rozbieżności sięgały nawet 30 mln zł. Obecnie Ministerstwo Skarbu Państwa analizuje ostatnią już ofertę PCC. Niewykluczone jednak, że decyzja o sprzedaży ZAK zostanie podjęta po zakończeniu negocjacji z bankami.

Kłopoty z kredytami wyłączyły z procesu prywatyzacyjnego już Grupę Ciech. W lutym MSP zdecydowało, że sprzedaż Ciechu będzie możliwa po zawarciu umowy z bankami. W praktyce polegałoby to na wygodniejszym dla spółki rozłożeniu spłat obecnego zadłużenia, sięgającego 1,5 mld zł. Negocjacje z konsorcjum banków w tej sprawie miały zakończyć się w zeszły piątek. Zostały jednak po raz kolejny przedłużone.

– Trudno powiedzieć, kiedy możemy spodziewać się finalizacji rozmów – mówi Krzysztof Grad, rzecznik Grupy Ciech.

Według nieoficjalnych informacji może to nastąpić do 26 kwietnia. Wtedy kończy się umowa z konsorcjum banków, która utrzymywała dotychczasowe warunki kredytowania.