Jak twierdzą ekonomiści, jest to efekt kilku czynników.

– Coraz wolniej rosną płace, skończyły się wypłaty rocznych premii. Więcej pieniędzy odpływa także na giełdę i do funduszy inwestycyjnych – uważa Andrzej Halesiak, dyrektor Biura Analiz Ekonomicznych w BPH.

Wzrosły za to depozyty firm, aż o 4 mld zł – zdolność do generowania nadwyżek świadczy o dobrej kondycji polskich przedsiębiorstw. Jednocześnie nadal kurczy się portfel kredytów korporacyjnych. Nominalnie spadek wyniósł prawie 4 mld zł, jednak ze względu na fakt, że umacniający się złoty zmniejsza wartość kredytów w walutach, realny spadek to około 2 mld zł.

Dane NBP wskazują także, że Polacy w marcu chętniej zaciągali kredyty – ich wartość wzrosła o 3,6 mld zł, najwięcej od października 2009 r.

– Nie ma jednak pewności, że to początek nowego trendu – ocenia specjalista z BPH.

Jak pisaliśmy kilka dni temu, wiosna to tradycyjne najlepszy okres dla banków udzielających kredytów hipotecznych – w niektórych instytucjach liczba wniosków kredytowych w marcu wzrosła o kilkadziesiąt procent w stosunku do początku roku. To może oznaczać, że w kwietniu, kiedy formalnie dojdzie do wypłaty pieniędzy, portfel kredytów dla gospodarstw domowych znów wzrośnie.

qk